Nie żyje raper Jimmy Wopo. Muzyk zginął podczas strzelaniny

Nie żyje raper Jimmy Wopo. Muzyk zginął podczas strzelaniny

Jimmy Wopo
Jimmy Wopo / Źródło: Twitter / Jimmy Wopo
21-letni raper Jimmy Wopo zginął w wyniku strzelaniny, do której doszło w jednym z amerykańskich miast. Śledczy nie wykluczają, że były to porachunki gangów.

O śmierci artysty poinformował jego menadżer Taylor Maglin. 21-letni Jimmy Wopo zginął podczas strzelaniny, do której doszło w Pittsburgh w stanie Pensylwania w Stanach Zjednoczonych. Muzyk podróżował ze swoim przyjacielem. Według wstępnych informacji policji Wopo został zastrzelony z bliskiej odległości. Świadek zdarzenia twierdzi, że wcześniej widział jak za raperem podąża czarny samochód. Śledczy nie wykluczają, że muzyk zginął w wyniku porachunku gangów. „Dziś straciłem mojego brata i jest to najgorsze uczucie na świecie. Jimmy był stworzony do tego, by być wielkim” – napisał Maglin na swoim profilu na Facebooku. Jimmy Wopo, a tak naprawdę Travon Smart, był przez wielu określany mianem wchodzącej gwiazdy hip-hopu. Teledysk do utworu „Elm Street” obejrzało na portalu Youtube ponad 6 mln internautów. Hołd zmarłemu muzykowi w mediach społecznościowych oddali raperzy Wiz Khalifa i Pusha T.

„Śledczy twierdzą, że możliwy jest motyw rabunkowy”

Zaledwie kilka godzin wcześniej świat obiegła informacja o śmierci rapera XXXTentacion. Jahseh Dwayne Onfroy, bo tak brzmi prawdziwe nazwisko rapera, zginął w poniedziałek po południu. Biuro szeryfa z Broward poinformowało w oświadczeniu, że do strzelaniny doszło krótko przed godziną 16. Onfroy znajdował się przed salonem z motocyklami, gdy do jego samochodu podbiegło dwóch mężczyzn i otworzyło ogień. „Obydwaj podejrzani uciekli SUVem w ciemnym kolorze. Śledczy twierdzą, że możliwy jest motyw rabunkowy” – poinformowano w komunikacie.

Ostatni album XXXTentacion zatytułowany „?”, na którym znalazły się hity takie jak „Sad!”„Changes” zawędrował na 1 miejsce list sprzedaży w USA w minionym roku. Sam raper od młodych lat miał problemy z prawem. Muzyka Onfroya na krótki czas zniknęła z oficjalnej playlisty Spotify po tym, jak pojawiły się wobec niego oskarżenia o pobicie ciężarnej dziewczyny. XXXTentacion oczekiwał na proces. Po tym, jak na jaw wyszła sprawa jego domniemanego ataku na partnerkę, Onfroy przekazał 100 tys. dolarów na rzecz ofiar przemocy domowej. Brytyjski prezenter telewizyjny Louis Therous opisał Onfroya jako „olbrzymi talent”„problemami osobistymi”.

Czytaj także:
Nie żyje raper XXXTentacion. Zginął w wieku 20 lat

Czytaj także

 1