Powrót Artura Andrusa. „Czuję chęć odpoczynku od polityki”

Powrót Artura Andrusa. „Czuję chęć odpoczynku od polityki”

Artur Andrus
Artur Andrus / Źródło: Newspix.pl / fot. Konrad Koczywas
Mnie już w Trójce nie ma, a moja piosenka tam jest. To rodzaj kontaktu ze słuchaczami. Bo ludzie są w porządku – przekonuje Artur Andrus.

Artur Andrus to autor tekstów piosenek, które również sam wykonuje. Przez 24 lata dziennikarz Programu 3 Polskiego Radia, z którego w listopadzie zeszłego roku został zmuszony do odejścia za udział „W szkle kontaktowym”. Od czerwca br. ma audycję w RMF Classic. Był Jonathanem Owensem w serialu kabaretowym „Spadkobiercy” (TV4 i Cemdy Central). Autor kilku książek (w tym dwóch z Marią Czubaszek) i czterech płyt. W rozmowie z Marcinem Cichońskim opowiada o ostatniej z nich – „Sokratresa 18”.

– Kiedy ukazała się płyta, która jest podsumowaniem paru lat mojej twórczości, to trzeba o tym poopowiadać, a przynajmniej dać ludziom znak, że płyta jest, by sami sobie wyrobili zdanie. By ocenili, jakie to jest. Ale mam wrażenie, że bywają okresy, że jest mnie za dużo i próbuję to jakoś hamować – mówię oczywiście o medialnej obecności. Była taka chwila, kiedy strach było lodówkę otworzyć, bo wyskoczę z tej lodówki. Idzie to w stronę racjonalnego rozwiązania – że będzie mnie tyle, ile trzeba.

Czy występując wciąż na scenie, widzi podział w polskim społeczeństwie? – Mam wrażenie, że ludzie mają tego podziału serdecznie dosyć. Bez względu na to, jakie mają poglądy na świat, to zwłaszcza ludzie, którzy przychodzą na moje recitale, nie oczekują, że będę im mówił, na kogo mają głosować. Wręcz czuję chęć odpoczynku od polityki.

Więcej w numerze 28. „Wprost”

Czytaj także

 0

Czytaj także