Ed Sheeran w Warszawie. Na czym polega jego fenomen?

Ed Sheeran w Warszawie. Na czym polega jego fenomen?

Ed Sheeran
Ed Sheeran / Źródło: Wikimedia Commons / Eva Rinaldi
Przyjazd do Polski Eda Sheerana nie jest komentowany tak bardzo, jak Beyonce czy The Rolling Stones. To błąd, bo choć sam muzyk nie jest tak wyrazisty jak oni, to wzbudza znacznie większe zainteresowanie. Na czym polega jego fenomen?

O tym, że jest to fenomen, niech świadczy już to, jak szybko wyprzedano miejsca na Stadionie Narodowym. Początkowo Ed Sheeran miał zagrać w Warszawie tylko raz, 11 sierpnia. Po tym, jak bilety sprzedały się w kilka dni, natychmiast zarządzono następny występ, co jest ewenementem na tej trasie koncertowej. Dziś już wiemy, że wejściówek - mimo cen od 250 do 400 złotych! - również na drugi show, organizowany 12 sierpnia, też brak, co czyni Sheerana najpopularniejszym w Polsce zagranicznym artystą. Dowodem nie tylko koncert, ale i sprzedaż płyt - album “Divide” to w naszym kraju album diamentowy, co oznacza, że w wersji fizycznej zechciało go kupić ponad 100 tysięcy osób. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że nad Wisłą mało który artysta zagraniczny osiąga pułap sprzedaży 5 tysięcy płyt, to mamy obraz nie tyle zwykłej fascynacji, co prawdziwego szaleństwa.

Sukces przyszedł bardzo wcześnie - jeszcze będąc nastolatkiem, zagrał ponad trzysta koncertów. Jako dwudziestolatek był już wielką gwiazdą, która sprzedała łącznie niemal 20 mln płyt. Kolejne trzy albumy, zatytułowane znanymi z matematyki znakami (“+”, “x”, “÷”) debiutowały na pierwszych miejscach list przebojów. Dopełnieniem sukcesu było wykorzystanie w filmie “Hobbit. Pustkowie Smauga” piosenki “I See Fire” W tym momencie nawet ludzie odporni na sheeranomanię musieli się zarazić. To był przebój, który śpiewał cały świat.

Więcej w numerze 32. "Wprost".

Czytaj także

 1
  • Na tym, że kolekcjonuje najdroższe zegarki świata.

    Czytaj także