Powrót wielkiego hitu Netflixa. Stranger Things 4: dojrzałość i mrok

Powrót wielkiego hitu Netflixa. Stranger Things 4: dojrzałość i mrok

Kadr z 4. sezonu serialu „Stranger Things”
Kadr z 4. sezonu serialu „Stranger Things” Źródło: Netflix
Kiedy w 2016 roku świat zobaczył pierwsze odcinki Stranger Things, nastąpił wybuch nostalgii za latami 80. Serial uruchomił lawinę produkcji przeładowanych estetyką tamtego okresu. To bez wątpienia jeden z największych hitów Netflixa. W piątek na platformie pojawiły się najnowsze odcinki uwielbianej na całym świecie serii.

Te dzieciaki nie mają łatwego życia. Co jakiś czas do ich małego miasteczka przedostają się potwory zamieszkujące niezwykle mroczną równoległą rzeczywistość. Co więcej, przy wrotach potwornego świata majstrują nieustannie szemrani naukowcy, zarówno amerykańscy, jak i radzieccy. Wszyscy główni bohaterowie Stranger Things uczestniczyli w zdarzeniach tak traumatycznych, że trudno będzie im to przepracować.

Stranger Things 4 będzie jeszcze straszniej

Psychika małolatów z Hawkins zdaje się być jednak mało istotna dla twórców serialu, bo jak twierdzą bracia Duffer najnowsza odsłona Stranger Things jest jeszcze mroczniejsza od wszystkich dotychczasowych. Potwierdzają to również recenzje dziennikarzy, którzy mieli okazję już wcześniej zobaczyć nowe przygody Jedenastki i spółki. Dzieciaki dojrzewają, wraz z nimi dojrzewają widzowie, więc dlaczego dojrzewanie miałoby nie dotknąć potworów?

Zanim jednak dojdzie do kolejnego starcia z monstrami z zaświatów, trzeba sobie poradzić z prozą życia. A w życiach bohaterów sporo się zmieniło. Jedenastka wraz z Joyce i jej rodziną wyprowadziła się do Kalifornii i choć w listach do Mike'a opisuje sielankową rzeczywistość, to tak naprawdę, w nowej szkole pada ofiarą hejtu. W Hawkins również nie dzieje się najlepiej. Paczka przyjaciół, którą niegdyś łączyła miłość do Dungeons & Dragons, zaczyna się rozpadać. Chłopaki dorastają, odnajdują w sobie nowe zainteresowania i mają dla siebie coraz mniej czasu. Czy ktoś lub coś zdoła jeszcze uratować te więzi?

Czytaj też:
Homoerotyczny romans? „Top Gun” oczami Quentina Tarantino

Stranger Things 4. Siedem filmów

Bez obaw! Scenarzyści przygotowali dla ekipy kolejny rollercoaster. Wszystko zaczyna w momencie tajemniczej zbrodni, o którą oskarżony został przyjaciel chłopaków. Oni jednak wiedzą swoje i dość szybko uświadamiają sobie, że do ich małego miasteczka znów przedarło się zło, któremu będą musieli stawić czoła. Czy wesprze ich w tym Jedenastka?

Nowy sezon Stranger Things podzielony został na dwie części. Netflix opublikował w piątek siedem pierwszych odcinków, kolejne pojawić mają się latem. Tym razem bracia Duffer dostali jeszcze więcej czasu i pieniędzy, więc odcinki są dłuższe, przybierając w zasadzie formę osobnych filmów. Twórcy, z uwagi na przerwy spowodowane pandemią, mieli też więcej czasu na dopracowanie scenariusza i strony wizualnej serialu.

Czas więc zaopatrzyć się w popcorn i po raz kolejny przenieść się czasie do lat 80., by dostarczyć sobie emocji związanych z potworami z równoległej rzeczywistości.

Kwiat Jabłoni: Głośno mówimy o tym, co nam się w Polsce nie podoba

Źródło: WPROST.pl
 0

Czytaj także