NASA krytykuje Beyonce

NASA krytykuje Beyonce

Do Polski przyjedzie m.in. Beyonce (fot. MediaPunch Inc. / newspix.pl) / Źródło: Newspix.pl
Piosenkarka wywołała falę oburzenia, wykorzystując do swojego utworu 6-sekundowe nagranie rozmów załogi wahadłowca Challengera z kilku chwil przed katastrofą.
"Kontrolerzy lotu bardzo uważnie przyglądają się sytuacji. Nie ma wątpliwości, że to poważna awaria" – właśnie te słowa pracownika Steve'a Nesbitta o wahadłowcu Challenger , rozpoczynają utwór "XO" Beyonce - podaje TVN24. Wykorzystanie tego 6-sekundowego nagrania, wywołało oburzenie wśród bliskich ofiar katastrofy.

- Jesteśmy rozczarowani, że materiał dźwiękowy z dnia, w którym zginęła nasza heroiczna załoga Challengera, został wykorzystany w piosence. To fragment dla rodzin, przyjaciół i kolegów ofiar, trudny emocjonalnie –skrytykowała Beyonce, June Scobee Rodgers, wdowa po Dicku Scobee, dowódcy promu kosmicznego.

- Mówiąc delikatnie, użycie tych słów jest po prostu niewrażliwe - powiedział Clayton Anderson, były astronauta. Po tym jak rodziny kosmonautów okazali oburzenie, NASA też wydało specjalne oświadczenie: "Wypadek Challengera jest ważną częścią naszej historii. To przypomnienie, że Kosmos jest ryzykowny i to tragiczne wydarzenie nie powinno być bagatelizowane".

Beyonce publicznie przeprosiła. - To hołd dla siedmiu astronautów, którzy wówczas zginęli. Z nadzieją, że nigdy nie zostaną zapomniani – powiedziała piosenkarka, broniąc własnej decyzji.

Do tragedii tragedii wahadłowca Challenger doszło 28 stycznia 1986 roku. Prom kosmiczny eksplodował 73 sekundy po starcie, a na pokładzie zginęła cała siedmioosobowa załoga, co na 

TVN24, CNN, TK

Czytaj także

 0

Czytaj także