Literacki Nobel dla Jelinek (aktl.)

Literacki Nobel dla Jelinek (aktl.)

58-letnia Austriaczka Elfriede Jelinek otrzymała Literacką Nagrodę Nobla 2004 za demaskowanie absurdalności stereotypów społecznych w powieściach i dramatach.
Szwedzka Akademia w uzasadnieniu werdyktu wyeksponowała też "nadzwyczajną lingwistyczną pasję" i inne środki wyrazu artystycznego, jakimi charakteryzuje się twórczość Jelinek.

Tegoroczna laureatka literackiego Nobla w swojej ojczyźnie uchodzi za pisarkę kontrowersyjną. Wysuwano wobec niej zarzuty uprawiania "literackiej pornografii", uznawana jest też za wojującą feministkę.

Elfriede Jelinek urodziła się 20 października 1946 roku w małym miasteczku Muerzzuschlag w austriackiej Styrii. Jej ojciec o korzeniach czesko-żydowskich był chemikiem, matka noblistki pochodziła z bogatej rodziny wiedeńskich mieszczan. Elfriede wychowywała się i chodziła do szkoły właśnie w Wiedniu. Od dzieciństwa uczyła się gry na pianinie i organach, potem wstąpiła do słynnego wiedeńskiego konserwatorium. Równolegle studiowała historię sztuki na wiedeńskim uniwersytecie.

Od wczesnej młodości pisała wiersze. Zadebiutowała zbiorkiem "Lisas Schatten" w 1967 r. Na studiach zaangażowała się w ruch lewicujących studentów. W 1970 roku ukazała się jej satyryczna powieść pt. "Wir sind lockvoegel baby!". Jej następna powieść "Michael. Ein Jugendbuch fuer die Infantilgesellschaft" z 1972 roku została już dostrzeżona przez krytyków, a zastosowany przez pisarkę język określano jako prawdziwą lingwistyczną rewolucję w literaturze austriackiej.

Jelinek spędziła kilka lat w Berlinie i Rzymie. W latach 70. wyszła za mąż za Gottfrieda Huengsberga. W 1975 roku wydała kolejną powieść "Die Liebhaberinnen", potem "Die Ausgesperrten" (1980), a tłumaczona w Polsce "Pianistka" oparta na wątkach autobiograficznych powieść, która przyniosła jej międzynarodowe uznanie, ukazała się w 1983 roku. Ta powieść została sfilmowana w 2001 roku przez austriackiego reżysera Michaela Haneke.

Po publikacji "Pianistki" podniosły się głosy, że uprawia "pisarską pornografię", a po wydaniu powieści "In Lust" (1989), a potem "Gier. Ein Unterhaltungsroman" (2000), Jelinek doklejono etykietkę wojującej feministki. Twórczość Jelinek czasem trudno zaklasyfikować - elementy prozy, poezji i dramatu płynnie się w  nich przenikają. W nocie biograficznej Szwedzka Akademia podkreśla m.in., że jej teksty "poruszają się między prozą a poezją, zaklęciem i hymnem, zawierają sceny teatralne i sekwencje filmowe".

Ostatnio punkt ciężkości w pisarstwie Jelinek przenosi się z prozy do  dramatu. Pierwsze jej słuchowiska radiowe powstały w latach 70. Na  scenach pojawiały się takie jej sztuki jak "Totenauberg", "Raststaette", "Wolken. Heim", "Ein Sportstueck", "In den Alpen", "Das Werk". Akademia Szwedzka podkreśla, że w sztukach teatralnych Jelinek "sukcesywnie porzuca tradycyjne dialogi dla swego rodzaju polifonicznych monologów, które nie służą określaniu ról, lecz umożliwiają równoczesne słuchanie głosów z różnych poziomów psychiki i historii".

Jeszcze podczas studiów Jelinek angażowała się w ruch lewicujących studentów, działała m.in. w "Grupie roboczej austriackich producentów literatury". W latach 1974 - 1991 była członkinią Austriackiej Partii Komunistycznej. Od 1993 roku Jelinek pełni funkcję Honorowej Przewodniczącej Austriackiego Związku Dramaturgów. Mieszka w Wiedniu.

Czytaj też: Wagina, która mówi

***************************************************************

Przyznanie Literackiej Nagrody Nobla Austriaczce Elfriede Jelinek zaskoczył polskie środowisko literackie. A oto komentarze wyboru szwedzkiej Akademii:

Jerzy Pilch, pisarz: Jelinek? - nigdy nie słyszałem, nie znam ani jednego jej słowa. Nie sadzę, żeby to był wybryk komisji noblowskiej, jakim był np. Dario Fo. Ale na pewno nie jest wiele lepsza od Tadeusza Konwickiego. Czemu jemu nie dać Nobla?" "W sensie promocyjnym nagroda Nobla jest dobra, bo może poznam jeszcze jedną ważną autorkę, po którą bym wcześniej nie sięgnął".

Urszula Kozioł, poetka, prozaiczka, felietonistka, redaktorka wrocławskiej "Odry": Jestem rozczarowana przyznaniem literackiej nagrody Nobla Elfriede Jelinek. "Znam godniejsze osoby, które widziałam w gronie laureatów tej nagrody - Kunderę, Sabato, Llosę. To są pisarze większego kalibru". Utwory austriackiej pisarki to "czytadełka". "Nie jestem wielbicielką jej talentu". Bez znaczenia jest dla mnie fakt, że Jelinek uznawana jest za feministkę. "Mimo że jestem kobietą, to mnie akurat nie obchodzi. Ważna jest umiejętność pisania. Dla mnie Flaubert piszący o pani Bovary jest o wiele wspanialszym feministą od pani Jelinek". Noblowskie jury "ostatnio prześciga się w zaskakiwaniu czytelników". "Mówiono, że tę nagrodę dostanie w tym roku prawdopodobnie kobieta, bo ostatnią nagrodzoną Noblem kobietą była w 1996 roku Szymborska. Ale wśród piszących kobiet też są inne - ciekawsze".

Kazimiera Szczuka, dziennikarka i feministka: To bardzo zaskakujący ale też imponujący wybór. Nie spodziewałam się takiego werdyktu. "To pisarka bardzo ironiczna, sarkastyczna. To mistrzyni czarnego humoru, ostrej krytyki społecznej - krytyki bardzo intelektualnej. To również wielka mistrzyni stylu". Nobel dla Jelinek to "wyraz poparcia głosu literackiego, który nie jest łatwy w odbiorze". "Nie jest przez Austriaków lubiana, bo zmusza ich do myślenia i bardzo głęboko krytykuje ich kulturę". Miałam nadzieję, że tegorocznego Nobla w dziedzinie literatury otrzyma kanadyjska pisarka Margaret Atwood. "Ale wybór Jelinek cieszy mnie w równym stopniu".

Janusz Maciejewski, Instytutu Badań Literackich PAN: Spodziewałem się, że kobieta dostanie tegoroczną literacką nagrodę Nobla. Akademia kieruje się pewną polityką, a ostatnio zostało nagrodzonych kolejno kilku mężczyzn. Kobiety nie muszą już zabiegać o równość wobec prawa, ponieważ uzyskały ją sto lat temu. Teraz koncentrują swoje działania na rzecz równouprawnienia w innych dziedzinach życia. "Na kobiecą potrzebę równouprawnienia zwracają uwagę decydenci. Nie tylko partie polityczne, ale też i  Szwedzka Akademia". Jeżeli Akademia ma wybór między równie wartościową literaturą autorstwa kobiety i mężczyzny, wybiera kobietę, żeby nie dyskryminować płci pięknej.

Przemysław Pilarski, Wydawnictwo Sic!, które w 1997 r. wydało "Pianistkę": Elfriede Jelinek dekonstruuje męskość i kobiecość, wdziera się w rodzinę, jest antymieszczańska. Wszystko to w Polsce uważane jest za szalenie kontrowersyjne. "Z tym się też wiązał bardzo nieprzychylny odbiór pisarki u nas w kraju", ale także na świecie.

Prof. Jacek Trznadel, literaturoznawca: Pisarstwo Elfriede Jelinek, mimo iż jest ona uznawana za autorkę skandalizującą, jest osadzona w ogromnie ważnej dla europejskiej kultury tradycji. "Wiem, że Jelinek uznawana jest za skandalizującą. Ona wywraca tradycję europejską, ale jednocześnie - nie może się do niej nie  ustosunkować. Jelinek wywraca tradycję, ale jednocześnie ją podkreśla. Odwracamy się od czegoś, co jest głęboko w nas, co wydaje się nam podstawą. Gest protestu wobec czegoś jest zawsze gestem afirmacji, stwierdzeniem, że to coś jest istotne. (...) Kiedy myślę o twórczości Elfriede Jelinek, nasuwają mi się pewne refleksje dotyczące kultury. Wydaje mi się, że wybór austriackiego pisarza i zarazem wybór Wiednia jest pewnym powrotem do jednego z ważnych źródeł kultury europejskiej i  w ogóle ludzkiej". Ostatnio jakby niedostrzegana jest przez komisję literatura europejska - francuska czy niemiecka. Nagrody przyznawano ostatnio raczej do pisarzom z innych kontynentów.

em, ss, pap

Czytaj także

 0