Ostania droga Grzegorzewskiego

Ostania droga Grzegorzewskiego

Dodano:   /  Zmieniono: 
Rodzina, przyjaciele i wielbiciele twórczości Jerzego Grzegorzewskiego pożegnali artystę w Warszawie. Trumna z ciałem jednego z najwybitniejszych polskich reżyserów teatralnych spoczęła w grobie na Cmentarzu Wojskowym na warszawskich Powązkach.
Rodzina, przyjaciele i wielbiciele twórczości Jerzego Grzegorzewskiego pożegnali artystę w We mszy św. w Kościele Środowisk Twórczych, poprzedzającej pogrzeb, uczestniczyli czołowi przedstawiciele polskiej sceny, m.in. Jan Englert, Anna Seniuk, Ewa Wiśniewska, Magdalena Zawadzka, Wojciech Malajkat, Dorota Segda, Ignacy Gogolewski.

"Był człowiekiem, którego dotykało cierpienie w sercu, poszukiwał Boga, miał swoje wzloty i upadki, ciągle poszukiwał siebie prawdziwego i z tego szukania rodziła się jego twórczość" -  powiedział ks. Wiesław Niewęgłowski, który celebrował mszę św.

Ks. Niewęgłowski przypomniał słowa Jana Pawła II, który mówił, że  istotą kultury nie są dzieła, które tworzy człowiek - książka, rola, film. "Największym dziełem kultury jest człowiek. A kultura pomaga, by człowiek rósł w człowieku. Pamiętajcie o tym" -  powiedział Niewęgłowski do zgromadzonych na mszy św. ludzi kultury.

Minister kultury Waldemar Dąbrowski podkreślił podczas nabożeństwa, że Grzegorzewski miał dwa priorytety w życiu - córkę Antoninę i teatr. "Teatr, sztuka i Tonia, jak ją nazywał -  ukochane dziecko Jerzego Grzegorzewskiego. To zawsze pojawiało się w naszych rozmowach" - podkreślił Dąbrowski, zwracając się podczas mszy do córki artysty Antoniny Grzegorzewskiej.

Zaznaczył, że sztuki reżysera powstawały z miłości i szacunku. "Z  miłości do teatru, z potrzeby poważnego traktowania widza, któremu nie ofiarowywał łatwych znaczeń, ale zmuszał do wysiłku. Do  takiego wysiłku, do którego współczesna kultura już nie zmusza" -  zaznaczył Dąbrowski.

Na Powązkach Grzegorzewskiego pożegnał m.in. dyrektor Teatru Narodowego w Warszawie, Jan Englert. "Nie będę mówić o uczuciach, bo te są oczywiste. Przychodzi mi tylko jedna myśl do głowy -  Grzegorzewski stwarzał dom Wyspiańskiego, a zostawił dom Grzegorzewskiego" - powiedział Englert. Dodał, że zarówno Teatr Narodowy, jak i cały teatr polski jest domem Jerzego Grzegorzewskiego.

Po pogrzebie miłośnicy twórczości reżysera spotkali się w  warszawskim klubie Le Madame na spotkaniu poświęconym jego pamięci.

Jerzy Grzegorzewski (1939-2005) zmarł 9 kwietnia w Warszawie. Ukończył łódzką Państwową Wyższą Szkołę Sztuk Plastycznych i  Wydział Reżyserii Dramatu warszawskiej PWST. W swojej karierze artystycznej związany był m.in. z łódzkim Teatrem im. Stefana Jaracza, Starym Teatrem w Krakowie, warszawskim Teatrem Studio i  Teatrem Narodowym.

Najczęściej interpretował teksty Witkacego, Juliusza Słowackiego, Stanisława Wyspiańskiego, Antoniego Czechowa oraz Tadeusza Różewicza. Większość spektakli stworzonych na podstawie scenariusza własnego Grzegorzewskiego były kompilacjami tekstów Szekspira, Wyspiańskiego, Witkiewicza czy Mickiewicza.

Ostatnim spektaklem stworzonym przez Grzegorzewskiego był wystawiany od stycznia w Teatrze Narodowym "On. Drugi powrót Odysa". Grzegorzewski napisał scenariusz spektaklu, a jego córka Antonina - monolog, który pojawia się w przedstawieniu.

ks, pap