Robot błogosławi wiernych. Niemcy chcą debaty o przyszłości wiary i Kościoła

Robot błogosławi wiernych. Niemcy chcą debaty o przyszłości wiary i Kościoła

Installation "BlessU-2" / LichtKirche Wittenberg (Segensroboter / Blessing Robot)
Installation "BlessU-2" / LichtKirche Wittenberg (Segensroboter / Blessing Robot) / Źródło: YouTube
W 500 lat po ogłoszeniu przez Marcina Lutra tez, które dały początek reformacji, Niemcy znów chcą stać się centrum debaty o przyszłości kościoła. W Wittenberdze, mieście ojca reformacji, zaprezentowano… roboksiędza, który błogosławi wiernych w pięciu językach.

Roboksiądz BlessU-2 zaprezentowany w Wittenberdze jest w stanie błogosławić wiernych w pięciu językach – niemieckim, angielskim, francuskim, hiszpańskim i polskim. Ponadto w trakcie błogosławieństwa unosi on ręce, a wbudowane w jego „dłonie” żarówki zaczynają świecić. Co więcej, można wybrać głos męski lub żeński. Po dokonaniu wyboru właściwej opcji, robot odczytuje fragment Biblii i dodaje zdanie: Niech Bóg Cię chroni i błogosławi”.

BlessU-2 ma w założeniu jego twórców rozpocząć dyskusję o roli religii w rzeczywistości, w której coraz większą rolę odgrywają nowoczesne technologie oraz sztuczna inteligencja. – Chcemy, by ludzie zastanowili się nad możliwością przyjmowania błogosławieństwa od maszyny czy do rytuału potrzebny jest jednak człowiek – stwierdził Stephan Krebs, ksiądz protestanckiego kościoła Hesse Nassau.

Robot, który ma zapoczątkować debatę o przyszłości wiary stanął w Wittenberdze, gdzie Marcin Luter w 1517 roku zapoczątkował reformację, gdy wedle tradycji, miał przybić na drzwiach katedry w Wittenberdze 95 tez, które krytykowały Kościół katolicki. Wśród nich były m.in. te potępiające sprzedaż odpustów, nepotyzm czy handel stanowiskami dla duchownych. Podział religijny w Europie doprowadził do kilku wojen, które zakończyły się historycznymi traktami: tzw. pokojem augsburskim z 1555 roku oraz pokojem westfalskim z 1648 roku (zawartym w Muenster i Osnabrueck – red.).

Czytaj także

 25
  •  
    Treść została usunięta
    • siggi IP
      Zartuje do mojej zony, wiozac ja do kosciola aby wziela z soba poduszke, gbyby chciala sie zdrzemnac. Tyle miejsca w lawkach, ze mozna sie spokojnie polozyc. A tak na powaznie - u nas w gminie jeden ksiadz "obsluguje" szesc kosciolow !. Dla porownania w Polsce - jeden kosciol obsluguje szesciu ksiezy !. To wszystko w Niemczech idzie caly czas w dobrym kierunku.
      • Ktos z USA IP
        Cala Ziemia z niecierpliwością czeka na upadek wiary i skonanie religii. Bez tego wojny i konflikty beda trwaly, przeludnienie i glod beda zbieraly plony, a niedoedukowani beda glosowac i wybierac niewyedukowana cimnote do urzedow bo jest ich wiecej. Robot jest symbolem ciemnoty ludzkiej.
        • bostońska herbatka IP
          Treść została usunięta
          • głowa w piasek IP
            Niemcy przynajmniej mają odwagę otwarcie mówić o problemie. W Polsce kościół uważa, że sprawuje pełny rząd dusz nad naszym społeczeństwem (a politycy mu w to wierzą i stanowią prawo pod jego dyktando), podczas gdy ledwie 40% ochrzczonych uważa się za katolików, a tylko trochę ponad 17% w pełni akceptuje nauczanie kościoła.
            http://sonda.hanzo.pl/sondy,268562,y9Kh.html
            Nasi hierarchowie chowają głowę w piasek. Obudzą się, jak w zimie nie będzie z czego zapłacić za ogrzanie kościołów.