Moda na brzydotę, ciałopozytywność, hejt i agresja elektroniczna. „Zamykamy się w bańkach”

Moda na brzydotę, ciałopozytywność, hejt i agresja elektroniczna. „Zamykamy się w bańkach”

Agnieszka Kaczorowska
Agnieszka Kaczorowska / Źródło: Newspix.pl / Aleksander Majdański
Dzisiaj w internecie trudno się rozmawia, każdy uważa, że jego opinia jest najlepsza, najważniejsza. Coraz większe zasięgi mają wszelkie wymiany komentarzy, które niestety bazują na kontrowersjach i powstają w oparciu o hejt – mówi w rozmowie z „Wprost” dr hab. Monika Kaczmarek-Śliwińska z Wydziału Dziennikarstwa, Informacji i Bibliologii Uniwersytetu Warszawskiego.

Wprost: Śledziła pani ostatnią internetową burzę dotyczącą słów pewnej celebrytki, która stwierdziła, że lansowana jest moda na brzydotę?

Dr Monika Kaczmarek-Śliwińska: Gdy obserwuję dyskusje internetowe, zastanawiam się, dlaczego dajemy sobie prawo oceniania innych ludzi, choćby ze względu na wygląd.

Wydawałoby się, że powinno być z tym lepiej. W końcu media społecznościowe to nie nowość, temat jest wałkowany od lat.

W przypadku, o który pani pyta, dyskusja zaczęła się od ciałopozytywności, ale tak naprawdę dotyczy szacunku dla drugiego człowieka oraz tego, kiedy to, co mówimy, przekracza granice krytyki i przeradza się w hejt.

Urodziłam się w czasach bez mediów społecznościowych i bez internetu, i choć dziś jestem ich wielką fanką to widzę, jak oddziałują na ludzi, którzy już urodzili się w czasach „online”, gdy o refleksję „czy można coś powiedzieć”, a jeśli już to „w jakiej formie to zrobić”, jest trudniej.

Sporo na ten temat pisali Suler i Joinson, którzy wskazali, że najczęściej wymienianym mechanizmem jest rozhamowanie określane „toksycznym”.

Przejawia się ono tym, że sprawca agresji elektronicznej podejmuje działania, których nigdy nie dokonałby twarzą w twarz.

Takie zachowanie powiązali z czterema właściwościami komunikacji zapośredniczonej: anonimowością, niewidocznością, asynchronicznością i tekstualnością.

Artykuł został opublikowany w 25/2021 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0

Czytaj także