Niegdyś cała Polska podziwiała jego umiejętności władania szablą - bądź to w walce ze Szwedami, bądź to w czasie pojedynku z... Zachętą. Dziś Daniel Olbrychski postanowił porzucić tego typu rozrywki na rzecz bardziej hollywoodzkiego sznytu - najpierw wystąpił u boku Angeliny Jolie, a ostatnio "Fakt" odkrył, że filmowy Kmicic zadaje szyku za kierownicą Nissana 370Z.
Trzeba przyznać, że sportowy nissan pasuje do pierwszej szabli Rzeczpospolitej - poruszanie się na stolicy na rączym ogierze jest już mimo wszystko nieco passe. Co innego nowiutki nissan. Moglibyśmy z przekąsem zauważyć, że aby zarobić na taką maszynę Olbrychski musiałby zagrać gdzieś tak na oko w dziesięciu polskich ekranizacjach "Potopu" - tymczasem wystarczyła jedna hollywoodzka rola w średnim filmie sensacyjnym i proszę - od razu nissan. Ale zamiast tego powiemy - gratulujemy panie Danielu! I - no cóż będziemy szczerzy - zazdrościmy.
arb, "Fakt"
