Klub widzi nienarodzone dziecko w radzie nadzorczej

Klub widzi nienarodzone dziecko w radzie nadzorczej

Dodano:   /  Zmieniono: 
(fot. aik.se)
Po ogłoszeniu, że następczyni tronu Szwecji, księżniczka Victoria jest w ciąży, wśród pierwszych gratulujących znalazł się klub piłkarski AIK Sztokholm. Proponuje on tytuł honorowego członka rady nadzorczej nienarodzonemu jeszcze dziecku.
Victoria i poślubiony przez nią w czerwcu ubiegłego roku Daniel Westling będą rodzicami w marcu. - Już teraz rozważamy członkostwo nowego szwedzkiego księcia lub księżniczki. Studiujemy statut klubu, aby sprawdzić, czy nie nie istnieje klauzula, że członkiem klubu i jego rady nadzorczej, nawet honorowym, może zostać osoba dopiero po swoim narodzeniu - powiedział prezes rady nadzorczej AIK Lars Rekke.

Prawie stuletnia tradycja

Członkostwo szwedzkiej rodziny królewskiej w AIK jest wieloletnią tradycją. W 1907 roku król Gustav VI Adof został tzw. wysokim protektorem AIK i pierwszym członkiem rady nadzorczej klubu. Dziś tę funkcję, jako honorową, pełni obecny król Karol XVI Gustaw od czasu swojej koronacji w 1973 roku. Karol Gustaw podkreślił, że rodzina królewska Bernadotte jest od lat tradycyjnie wpisywana do rejestrów AIK.

Król woli rywali

 

Klub był przez lata dumny z posiadania sympatyka, protektora i członka honorowego tej rangi lecz w 2007 roku zagroził królowi cofnięcem członkostwa. Powodem był wywiad dla gazety "Kalmarposten", w którym Karol Gustaw przyznał, że tak naprawdę, "po cichu” to kibicuje odwiecznemu wrogowi AIK, sztokholmskiemu Djurgarden. - Piłka nożna nie jest moim ulubionym sportem. Najbardziej lubię szermierkę, którą trenuję od lat gimnazjalnych. Jeżeli oglądam już mecze piłkarskie, to najbardziej lubię właśnie Djurgarden. W wolnym kraju każdy powinien mieć wolność wyboru klubu, któremu kibicuje - powiedział Karol Gustaw.

Ruch wyprzedzający

Małżonek księżniczki Victorii Daniel Westling jest wieloletnim kibicem AIK. Przyznał, że propozycja dotycząca członkostwa jego przyszłego dziecka jest zaszczytem. Zdaniem szwedzkiej prasy AIK wychodząc z taką deklaracją chciał wyprzedzić właśnie Djurgarden i postawić kropkę nad "i" w dyskusjach na temat, który ze sztokholmskich klubów jest królewski.

zew, PAP

 0

Czytaj także