Złodziej wpadł, bo łup mu... kumkał

Złodziej wpadł, bo łup mu... kumkał

Dodano:   /  Zmieniono: 
Kraść żaby... kto by pomyślał (fot. sxc.hu) / Źródło: FreeImages.com
Głośne kumkanie zdradziło Włocha, który ukradł w Austrii 60 żab. Miejscowy myśliwy zatrzymał złodzieja i uwolnił płazy. Pechowemu zbieraczowi, który wrócił bez łupu do domu, grozi kara grzywny - napisał austriacki dziennik "Kronen-Zeitung".
Podczas obchodu swojego rewiru w Karyntii na południu Austrii miejscowy łowczy Carl Gressel natknął się na grupę Włochów. Na widok austriackiego urzędnika Włosi skręcili natychmiast w boczną ścieżkę, usiłując jak najszybciej oddalić się z tego miejsca. Zachowanie mężczyzn wydało się Gresslowi podejrzane, tym bardziej, że z plecaka jednego z nich rozlegało się głośne kumkanie.

Łowczy zawiadomił policję, która skontrolowała podejrzanego. W jego plecaku znaleziono 60 żab zielonych, gatunku, będącego w Austrii pod  ochroną. Włoch tłumaczył się, że zbierał płazy "do własnego użytku" -  miał zamiar je zjeść. Zielone żaby uważane są we Włoszech za przysmak.

Za złamanie przepisów o ochronie przyrody grozi złodziejowi grzywna w  wysokości do 3650 euro. Po wpłaceniu zaliczki na poczet kary w  wysokości 500 euro zbieracz i jego koledzy zostali zwolnieni. Do domu wrócili bez łupu.

Austriaccy działacze ruchu ochrony przyrody alarmują, że mieszkańcy sąsiedniego kraju masowo ogołacają tereny Austrii z chronionych gatunków żab.

zew, PAP

 0

Czytaj także