Specjaliści ostrzegają przed „katastrofalną” burzą słoneczną. Proponują budowę tarczy

Specjaliści ostrzegają przed „katastrofalną” burzą słoneczną. Proponują budowę tarczy

Słońce, zdjęcie ilustracyjne NASA
Słońce, zdjęcie ilustracyjne NASA / Źródło: fot. NASA/GSFC/SDO
W każdym stuleciu zdarzały się potężne burze słoneczne. Wraz z rosnącym uzależnieniem cywilizacji od jej zdobyczy technologicznych, stały się one coraz większym problemem. Eksperci ostrzegają przed katastrofalną w skutkach burzą i proponują niecodzienne rozwiązanie - budowę specjalnej tarczy chroniącej Ziemię.

Czym jest burza słoneczna?

Rozbłyski na słońcu powodują burze magnetyczne. Wywołują one gwałtowne zmiany parametrów fizycznych wiatru słonecznego. Te z obłoków cząstek naładowanych, które przemieszczają się w kierunku Ziemi, docierają do nas przeważnie po 20-70 godzinach i natrafiają na ziemską magnetosferę - o ile zachodzą na obszarze naszej gwiazdy skierowanym do Ziemi. W takich okolicznościach może dochodzić do uszkodzeń satelitów na orbicie okołoziemskiej, zagrożeni są też astronauci.

Potencjalnie, burza słoneczna może wywołać ogromne szkody dla życia na Ziemi, jednak taka możliwość jest określana przed agencje, w tym amerykański Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego i NASA, jako "mało prawdopodobna, ale mogąca wywołać poważne konsekwencje". 

Dlaczego burza słoneczna jest groźna dla Ziemi?

Kosmiczne zjawiska pogodowe już wcześniej powodowały pewne problemy, takie jak lekkie zakłócenia technologii i inne widoczne zmiany. Najpoważniejsza jak do tej pory burza magnetyczna miała miejsce w 1859 roku. Zaburzenia ziemskiego magnetyzmu spowodowały awarie sieci telegraficznych w całej Europie i Ameryce Północnej. Dochodziło nawet do zapalanie się od iskier papieru w telegrafach. Mimo odłączenia baterii, indukowany prąd był na tyle silny, iż pozwalał na przesyłanie wiadomości telegraficznych.

Współcześnie wiatr słoneczny i burze magnetyczne mogę spowodować m.in. zakłócenia w łączności satelitarnej i działaniu systemu GPS, co z kolei sparaliżuje ruch lotniczy. Niewykluczone, że doszłoby także do utraty danych z dysków komputerowych. Wszystkie te problemy wywołałyby skutki, których konsekwencje odczuwalibyśmy przez wiele miesięcy, a nawet lat. Największym problemem byłaby naprawa uszkodzonej infrastruktury technologicznej, na której opiera się współczesny świat. Brytyjscy bankowcy z Lloydsa szacują, że naprawa uszkodzeń spowodowanych przez burze magnetyczne mogłaby kosztować między 600 miliardów a 2,6 biliona dolarów. 

Tarcza nas ochroni?

Naukowcy szukają rozwiązań, aby zapobiec katastrofie. Manasvi Lingam i Avi Loeb z Harvard-Smithsonian Center for Astrophysics proponują budowę "planetarnej tarczy", która miałaby ochronić Ziemię przed negatywnymi skutkami burzy słonecznej. Masywny deflektor magnetyczny wystarczyłby ich zdaniem do osłonienia naszej planety i uniknięcia globalnej awarii technologicznej. "Tarcza", jaką proponują badacze, to miedziana cewka o wadze 100 tys. ton, oparta na polach magnetycznych, ustawiona w odległości 329 tys. km od Ziemi.

Czytaj także

 2
  • Miałbym coś istotnego do powiedzenia na ten temat, ale redakcja uznaję, że jak czegoś ona nie może pojąć to tego nie pojmują także internauci i strony naukowe z moimi komentarzami natychmiast zdejmuje.
    Redaktorzy ! W ten sposób intelektualnie jałowiejecie.
    Chociaż ??? Jeśli wierzycie w bożka Einsteina to może już jesteście całkowicie naukowo jałowi.
    • Ja proponuję budowę następnej tarczy w Polsce, może co najmniej słońce wtedy trafi ...

      Czytaj także