Niepokojąca wizja słynnego astrofizyka. „Ziemia zamieni się w kulę ognia”

Niepokojąca wizja słynnego astrofizyka. „Ziemia zamieni się w kulę ognia”

Planeta Ziemia
Planeta Ziemia / Źródło: planet--earth.ca
Słynny astrofizyk Stephen Hawking przedstawił czarną wizję przyszłości naszej planety. Jego zdaniem, przeludnienie i ekstremalnie wysokie zużycie energii, zamieni Ziemię w „kulę ognia”. Naukowiec podkreślił, że taki scenariusz jest możliwy za niecałe 600 lat.

Hawking przemawiał podczas ostatniego szczytu naukowego w Pekinie. Światowej sławy astrofizyk ocenił, że do 2600 roku Ziemia będzie przeludniona i do tego czasu może zamienić się w „kulę ognia”. „Forbes” podkreśla jednak, że nie do końca wiadomo, na jakiej podstawie naukowiec określił przybliżony czas zagłady naszej planety. Eric Mack w swoim artykule przekonuje, że Hawking jest zaniepokojony zmianami klimatycznymi i prawdopodobnie trochę wyolbrzymił problem, aby wskazać na potrzebę bardziej zrównoważonego podejścia do korzystania z naszych ograniczonych zasobów naziemnych.

Hawking: Ziemi grozi zagłada

Hawking wielokrotnie podkreślał, że jego zdaniem najważniejszym z zadań współczesnego świata jest przygotowanie się do osiedlania na innych planetach, jak Mars, czy też na Księżycu. Przez lata ostrzegał też, że ludzkość czeka tragedia, która może doprowadzić do jej zagłady. Wśród tych zagrożeń wymieniał m.in. epidemię, zmiany klimatyczne, uderzenie asteroidy czy też przeludnienie.

Uniknięciu którejś z tych katastroficznych wizji miałaby zapobiec kolonizacja kosmosu. – Ludzie muszą zacząć zajmować się tą materią. Jeśli nie uciekniemy z Ziemi w ciągu 100 lat, czeka nas zagłada. Musimy dalej eksplorować Wszechświat, dla dobra przyszłości ludzkości – mówił Hawking. Wcześniej astrofizyk wskazywał, że taki scenariusz miałby się sprawdzić na przestrzeni 1000 lat, jednak w ostatnim czasie znacząco zmienił swoje przewidywania.

Czytaj także:
„Musimy uciec z Ziemi w ciągu 100 lat”. Hawking wieszczy zagładę ludzkości

Czytaj także

 4
  •  
    jeśli dobrze pamiętam, to z tego co mówił ostatnio wcześniej niż ogień wykończa na kosmici, więc nie ma co się ognia bać
    • W historii ludzkości pojawiało się wielu geniuszy, którzy w innych dziedzinach poza swoją nie potrafili się znaleźć. Z Hawkingiem jest podobnie. To że jest znakomitym fizykiem nie oznacza że zna się na wszystkim. Elity akademickie, artyści czy dziennikarze są od 1968 roku zauroczeni lewackimi wizjami świata i prawie każdy "autorytet" z tego pokolenia opowiada historie zgodne z lewicową wykładnią a prasa je nagłaśnia.
      • Co za stek bredni. Ale nawet to nie jest tragiczne. Tragiczne jest to, że nominalnie /papierkowo/ wykształceni ludzie chodzą na takie "wykłady"...
        Problemem numer jeden dla naszej planety jest oczywiście przeludnienie. Ale ja wiem, że WSS - potocznie nazywana Bogiem - wkroczy w odpowiedniej chwili i czymś (nie chcę wieszczyć czym) ten nadmiar ludzi zlikwiduje. Oczywiście rękami ludzi.
        Natomiast to, ze nasza planeta kiedyś spłonie, to wie każdy kto choć trochę liznął astronomii. Stanie się to wtedy kiedy Słońce przejdzie w fazę czerwonego olbrzyma. Ale to dopiero za kilka miliardów lat. Grubo przedtem ludzkość osiągnie zdolność osadzania samoświadomości na innych nośnikach niż mózg ludzki i się rozproszy we Wszechświecie. Pisze o tym Andrzej Baryka w swojej książce.
        • Czy nasza planeta ma „datę ważności”?
          Biblia zapewnia: „Pokolenie przychodzi i pokolenie odchodzi, a ziemia trwa po wszystkie czasy” (Koheleta [Kaznodziei] 1:4, Biblia Tysiąclecia). Jehowa „założył ziemię na jej ustalonych miejscach” i zaprojektował ją, by istniała „po czas niezmierzony, na zawsze” (Psalm 104:5). Czy te słowa natchnione przez Boga są zbyt piękne, żeby mogły być prawdziwe? Dlaczego możemy wierzyć, że Ziemia nie ulegnie zagładzie, skoro niektórzy naukowcy twierdzą co innego?
          Pomyśl o produktach leżących na sklepowej półce. Niektóre oznaczone są datą ważności. Kto ją ustalił? Czy było to jedynie przypuszczenie kierownika sklepu? Oczywiście, że nie! Ową datę wyznaczył producent. Polegamy na niej, ponieważ wytwórca najlepiej zna swoje wyroby. O ileż bardziej powinniśmy ufać Twórcy naszej planety! Jego Słowo wyraźnie oznajmia, że On ‛mocno utwierdził ziemię’, aby trwała po wieczne czasy. Nasza planeta nigdy się nie „przeterminuje”! (Psalm 119:90).
          Ale czy nieodpowiedzialni ludzie nie mogą tak zrujnować naszego globu, że nie da się go już naprawić? W żadnym razie! W przeciwieństwie do człowieczych twórców Jehowa ‛może zrobić wszystko’ (Hioba 42:2). Dlatego dał nam zapewnienie: „Tak też będzie z moim słowem, które wychodzi z moich ust. (...) Pomyślnie spełni to, z czym je posłałem” (Izajasza 55:11). Możemy być przekonani, że „nasz Twórca” usunie każdą przeszkodę stojącą na drodze do realizacji Jego zamierzenia co do Ziemi (Psalm 95:6). Na czym polega to zamierzenie i jak Bóg je spełni?

          Czytaj także