Polski wkład w dotarcie na Marsa

Polski wkład w dotarcie na Marsa

Zespół podczas zawodów
Zespół podczas zawodów
Studenci z Polski mogą pomóc dokładnie zbadać Marsa. Ale najpierw trzeba pomóc im.

Koło Naukowe OFF-ROAD z Politechniki Wrocławskiej dostało, jako pierwsza drużyna studencka, propozycję ścisłej współpracy z NASA. Mają nawet możliwość odbycia tam stażu. Ich niezwykle innowacyjne projekty łazików zrobiły olbrzymie wrażanie na amerykańskich naukowcach. Projekt Scorpio to aż 6 wersji sond kosmicznych, których zadaniem jest jak najdokładniejsze badanie planety. Co ciekawe, studenci stworzyli także propozycję lądownika marsjańskiego na zawody organizowane przez The Mars Society i NASA.

– To projekt niezwykle interdyscyplinarny i innowacyjny, którego wykonanie nie byłoby możliwe bez merytorycznej pomocy specjalistów m.in. z ESA czy CERNu, którzy zgodzili się nam pomóc. Ciężka praca przyniosła efekty. Jako jedna z 5 drużyn z całego świata i jedyna z Polski dostaliśmy się do finałowej piątki najlepszych drużyn i już w sierpniu będziemy walczyć o zwycięstwo – tłumaczy Justyna Pelc, wiceprezes koła.

Studenci mają niebywałą szansę na rozwój swoich projektów oraz naukę pod okiem najlepszych specjalistów na świecie. Niestety koszt przelotu i zakwaterowania dla każdej z osób to ok. 7 tyś zł. Dlatego młodzi pasjonaci zwrócili się do społeczności internetowej o pomoc. Na stronie https://odpalprojekt.pl/p/projekteagle można wesprzeć wrocławskich studentów symboliczną nawet kwotą. Liczą, że uda im się uzbierać 20 tys. zł. Na razie mają zaledwie 4705 zł.

– Nasza ciężka praca przez ostatni rok zaowocowała ogromnymi sukcesami. Pokazuje to doskonale, że „Polska can into space”. Nasze zawody i wizyta w NASA już w sierpniu, jednak wciąż brakuje nam funduszy. Potrzebne są one między innymi na loty czy zakwaterowanie na miejscu. Bez odpowiedniego zespołu na miejscu nie będziemy w stanie konkurować z najlepszymi drużynami z całego świata – dodaje Sylwia Krzyżanowska, lider do spraw PR-u.

To nie jest jedyny wyjazd studentów za ocean. Docenieni zostali także w Kanadzie. – Już w sierpniu jedziemy na zawody łazików marsjańskich do Kanady na Canadian International Rover Challenge oraz do USA finał konkursu na lądownik – Red Eagle. Nasze działania zostały zauważone i dostaliśmy zaproszenie do NASA aby w czasie, między zawodami, móc popracować nad naszymi projektami w ich laboratoriach. To dla nas wyjątkowa szansa, aby móc rozwijać nasze projekty pod okiem najlepszych specjalistów dodaje Krzyżanowska.

Co ciekawe, studenci działają od 2009 roku jako Koło Naukowe Pojazdów Niekonwencjonalnych przy Katedrze Inżynierii Maszyn Roboczych i Pojazdów Przemysłowych na Wydziale Mechanicznym Politechniki Wrocławskiej. Co roku pojawiają się na najbardziej prestiżowych konkursach branżowych nie tylko w Polsce ale też na całym świecie.

– Jako jeden z najbardziej rozpoznawalnych zespołów w Polsce jesteśmy obecni na kilkudziesięciu wydarzeniach rocznie, promując nie tylko naszą działalność, ale i cały sektor kosmiczny w naszym kraju – dodaje Pelc.

Ich sukcesy robią wrażenie:

  • II miejsce na University Rover Challenge (2013)
  • I miejsce na European Rover Challenge (2014)
  • III miejsce na University Rover Challenge (2015)
  • III miejsce w finałach Phobos na University Rover Challenge (2016)
  • II miejsce w kategorii Freestyle i Nagroda Publiczności w konkursie Robotic Arena (2017).

Studenci starają się też promować wiedzę w zakresie nowych technologii.

– Jednym z naszych głównych celi jest promocja inżynierii kosmicznej w Polsce, dlatego wspólnie z Politechniką Wrocławską Aerospace zorganizowaliśmy Space Day – całodniowe wydarzenie poświęcone branży kosmicznej. Ogromne zainteresowanie tą inicjatywą sprawiło, że odbyły się już dwie edycje – tłumaczy Krzyżanowska. – Prelekcje przedstawicieli różnych środowisk (firm, instytucji, start-upów czy kół naukowych), pokazy łazików marsjańskich czy wystawy projektów to tylko część atrakcji związanych z tą inicjatywą.

Każde 5 zł przekazane za pomocą strony https://odpalprojekt.pl/p/projekteagle może pomóc zrealizować ich marzenia.

/ Źródło: Wprost

Czytaj także

 4
  • Szkoda, że to prawdopodobnie są tylko elektronicy i mechanicy. Bo gdyby tak interesowali się akustyką i ich zapał można by skierować na szukanie kombinacji dźwięków i ultradźwięków, która miejscowo likwidują ziemskie pole grawitacyjne. Dopiero wywinęliby figla Japończykom, którzy tej kombinacji już szukają.
    Gdyby się jeszcze zwrócili do mnie to podpowiedział bym im gdzie mają okruchów tej kombinacji szukać.
    Andrzej Lisiak

    Czytaj także