Według informacji przekazanych przez Popular Mechanics, naukowcy pobrali próbki zmarzliny, zamrożonej od końca epoki plejstoceńskiej (trwającej od około 2,6 miliona do 11,7 tysięcy lat temu). Po delikatnym rozmrożeniu pradawne wrotki bdelloidowe powróciły do życia i – przez klonowanie – zaczęły się rozmnażać. To zjawisko jest możliwe dzięki kryptobiozie – mechanizmowi pozwalającemu organizmom na niemal całkowite wstrzymanie metabolizmu i przetrwanie w ekstremalnych warunkach.
Specjaliści wydobyli próbkę gleby z głębokości 3,5 metra, a następnie przeprowadzili analizę izotopową. Badanie potwierdziło jej wiek – okazało się, że ma około 24 tysięcy lat. Po rozmrożeniu wyszło na jaw, że ożywione organizmy są niemal nie do odróżnienia od ich współczesnych odpowiedników. A to wynika z ich unikalnej zdolności do rozmnażania się przez klonowanie.
Przełomowe odkrycie dla nauki, medycyny i podróży kosmicznych
To nie pierwszy przypadek przywrócenia do życia organizmów uśpionych w zmarzlinie. Wcześniej udało się to między innymi w przypadku mchów, porostów czy nicieni. Badania nad kryptobiozą mogą mieć ogromny wpływ na rozwój kriobiologii, czyli nauki o organizmach funkcjonujących w skrajnie niskich temperaturach.
Choć technologia ta wciąż pozostaje daleka od zastosowania w medycynie, jej potencjalne konsekwencje są olbrzymie. W przyszłości może przyczynić się do rewolucji w przechowywaniu żywności, transplantologii, a nawet podróżach kosmicznych, gdzie walka z czasem i procesem starzenia jest jednym z największych wyzwań.
Sukces eksperymentu wywołuje wśród naukowców zarówno ekscytację, jak i obawy. Czy przywracanie do życia organizmów z zamierzchłej przeszłości jest całkowicie bezpieczne? Tego najpewniej dowiemy się za kilka lat.
Czytaj też:
Naukowcy odkryli roślinę jak z horroru. Oto „wełniany diabeł”Czytaj też:
Odkrycie archeologów każe nam zweryfikować wiedzę. Europa była w tyle?
