Spektakularne zjawisko na niebie. Naukowcy wszystko wyliczyli

Spektakularne zjawisko na niebie. Naukowcy wszystko wyliczyli

Wyobrażenie „czarnej dziury”, zdjęcie ilustracyjne
Wyobrażenie „czarnej dziury”, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock / Mohd. Afuza
Czarne dziury to kosmiczne obiekty, które są w stanie pochłonąć wszystko, co znajduje się w pobliżu nich. To niezwykle tajemnicze miejsca we wszechświecie, o których człowiek wie bardzo niewiele. I choć pozostają one dla Homo sapiens zagadką, to nie czekają, aż ten w pełni pojmie zasady ich działania. Wkrótce dojść ma bowiem do rzadkiego i spektakularnego zdarzenia.

Czarne dziury, które powstają w miejscu gwiazd i zapadają się, mogą ważyć nawet od trzech do 50 mas Słońca (stanowiącego centralny punkt naszego układu). Ich grawitacja jest niezwykle silna – nic nie może się z nich wydostać. W wyniku reakcji chemicznych w pewnym momencie kończą żywot – i to naprawdę wielkim wybuchem.

Rozróżniamy kilka czarnych dziur – wcześniej opisana ma związek, jak było wspomniane, z gwiazdami, ale istnieją też inne – tzw. pierwotne czarne dziury. To hipotetyczne obiekty, które mogły powstać w ciągu ułamków sekund – zaraz po Wielkim Wybuchu, czyli momencie, od którego – jak twierdzą naukowcy – nasz wszechświat zaczął się rozszerzać (i robi to do dziś). W przeciwieństwie do swoich gwiezdnych kuzynów, mogłyby one być znacznie lżejsze i stanowić swoiste relikty epoki, gdy kosmos wypełniały głównie dwa pierwiastki: wodór i hel.

O tym, że czarne dziury nie są wieczne, wiadomo od dawna. Eksplodują one najprawdopodobniej raz na 100 tysięcy lat. Autorzy nowego artykułu, który pojawił się w czasopiśmie naukowym „Physical Review Letters”, rozważyli scenariusz, w którym pierwotne czarne dziury mogłyby powstać z minimalnym ładunkiem, tyle że nie zwykłym, ale „ciemnym” (od ciemnego elektronu – cząsteczki o dużo większej masie i działającej w ramach tzw. ciemnych oddziaływań elektromagnetycznych). Co oznacza, że pierwsze z nich mogłyby wybuchnąć niebawem.

Czarna dziura wybuchnie w ciągu najbliższej dekady? Ekspert: 90 proc. szans

Portal Live Science zacytował słowa eksperta – Aidana Symonsaz z University of Massachusetts. Naukowiec twierdzi, że jest nawet „90 procent szans” na to, że w ciągu najbliższej dekady uda się zaobserwować „wybuch czarnej dziury”. Pierwsze z nich, z ciemnymi elektronami, prawdopodobnie eksplodują niebawem. Jeśli zaobserwujemy takie zjawisko, będzie to niezwykle cenna chwila dla nauki – dojdzie wtedy bowiem do wyplucia składników materii, takich jak elektrony czy kwarki. Być może pojawią się tam nawet zupełnie nowe, jeszcze nieodkryte elementy rzeczywistości, w tym kandydaci na cząstki enigmatycznej ciemnej materii.

I choć przyszłość maluje się obiecująco, to jednak nie ma pewności, czy rzeczywiście w ciągu 10 lat zaobserwujemy nagły i spektakularny koniec istnienia jednej z czarnych dziur.

Czytaj też:
Odkryto tajemniczy przedmiot sprzed 3 tys. lat. Służył starożytnej „policji”?
Czytaj też:
Roszczenia wobec skarbu ze Złotego Pociągu. Jego wydobycie oznacza dla Polski „chaos”?

Źródło: livescience.com