To będzie przełom ws. Całunu Turyńskiego? Ekspert sięgnął po darmowe narzędzia

To będzie przełom ws. Całunu Turyńskiego? Ekspert sięgnął po darmowe narzędzia

Kopia Całunu Turyńskiego
Kopia Całunu Turyńskiego Źródło: Shutterstock / Paolo Gallo
Brazylijczyk Cicero Moraes zastosował narzędzia AI do dokładniejszego zbadania Całunu Turyńskiego. Chciał przede wszystkim sprawdzić, wokół czego został owinięty materiał.

Całun Turyński to jedna z tych relikwii, które chrześcijanie otaczają największą czcią. Przechowywane w katedrze w Turynie lniane płótno z odbitym wizerunkiem ludzkiej postaci, zdaniem wielu ma być dowodem na zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. Sceptycy nie dają się jednak przekonać i widzą w nim jedynie sprytne fałszerstwo z czasów średniowiecza.

Całun Turyński badany przy pomocy AI

By rozwiać wątpliwości, zespół badaczy pod wodzą Cicero Moraesa zastosował najnowocześniejsze narzędzia. Ekspert od grafiki cyfrowej i technik rekonstrukcyjnych postanowił stworzyć model 3D Całunu Turyńskiego. W tym celu wykorzystał narzędzia open-source, czyli szeroko dostępne i zwykle darmowe programy. Używał programów MakeHuman, który pomógł mu stworzyć modeli ludzkiego ciała, Blender do modelowania 3D oraz CloudCompare do porównywania grup punktów.

Moraes, podobnie jak wielu badaczy przed nim, chciał sprawdzić, w jaki sposób Całun Turyński układał się na ciele. Współcześnie jest to wyjątkowo trudne, ponieważ wiekowy i delikatny materiał może łatwo ulec zniszczeniu, więc nie można go po prostu przymierzyć. Z pomocą przychodzą symulacje 3D. Najpierw stworzono model 3D ludzkiego ciała, a następnie – w przestrzeni wirtualnej – ponownie "owinięto" go całunem, czyli wirtualnym modelem tkaniny, stworzonym na podstawie prawdziwego Całunu Turyńskiego.

Całun Turyński odbity od płaskorzeźby?

Sztuczna inteligencja miała symulować sposób opadania oraz wszystkie fałdy materiału. AI sprawdzała też, w jaki sposób światło i cienie tworzyły obraz na tkaninie. Zeskanowano każdy milimetr relikwii, by nie przeoczyć tego, czego nie wychwyci ludzkie oko. Dzięki temu próbowano ustalić, czy odbicie na materiale powstało przy użyciu ludzkiego ciała czy może płaskorzeźby, jak twierdziła część sceptycznych badaczy.

Z symulacji AI wynika, że wizerunek na Całunie Turyńskim nie psuje do pełnego ciała człowieka. Zgadza się z kolei z odkształceniami, które powstałyby przy użyciu dość płaskiej płaskorzeźby. Sztuczna inteligencja pomogła potwierdzić, że załamania w materiale nie są na tyle głębokie, by uzasadniać użycie prawdziwego ciała. W ten sposób podważono autentyczność całunu. Zagłębienia są zwyczajnie zbyt małe i pasują bardziej do płaskorzeźby, a mniej do człowieka.

Czytaj też:
Przez lata się myliliśmy. Przełom w wiedzy o dinozaurach
Czytaj też:
Skarb krył kolejny skarb. Konserwatorzy nie wierzyli własnym oczom

Źródło: archaeologymag.com