Mularczyk o decyzji Niemiec ws. nauki języka polskiego. „Presja, którą wywarliśmy, odniosła efekty”

Mularczyk o decyzji Niemiec ws. nauki języka polskiego. „Presja, którą wywarliśmy, odniosła efekty”

Arkadiusz Mularczyk
Arkadiusz Mularczyk Źródło:amularczyk.pl
W przyszłorocznym budżecie Niemiec zostaną zarezerwowane środki na nauczanie polskiej mniejszości języka ojczystego. – To nasz sukces. Ta presja, którą wywarliśmy przez naszą politykę krajową i międzynarodową, odniosła efekty – skomentował Arkadiusz Mularczyk, wiceszef MSZ.

Pod koniec ubiegłego tygodnia, niemieckiego media donosiły o przełomie w relacjach polsko-niemieckich.

Kwota będzie znana pod koniec listopada

W przyszłym roku, w budżecie federalnym zostaną wygospodarowane środki na nauczanie języka polskiego w szkołach, w którym uczą się dzieci mniejszości polskiej w Niemczech. Kwota funduszy na ten cel będzie znana pod koniec listopada, gdy projekt budżetu RFN zostanie poddany pod głosowanie w parlamencie.

Finansowanie przez Niemcy od dawna było postulowane przez władze naszego kraju. Berlin nie kwapił się jednak do spełnienia tego postulatu, choć Warszawa wskazywała na łamanie w ten sposób polsko-niemieckiego traktatu o dobrym sąsiedztwie z 1991 r. Dokument stanowi, że przedstawiciele obu narodowości mają być traktowani w obu krajach na równi.

W ubiegłym roku sprawa została postawiona na ostrzu noża. Chodzi o odebranie przez Warszawę części środków na nauczanie języka niemieckiego przez dzieci z mniejszości niemieckiej w Polsce.

Nauka polskiego w nocie ws. reparacji

W poniedziałkowy poranek, wiceszef MSZ Arkadiusz Mularczyk był gościem programu „Jedziemy” na antenie TVP Info. Tłumaczył, że zmiana nastawienia rządu Niemiec ws. nauki języka polskiego to pokłosie noty dyplomatycznej, dotyczącej reparacji za zniszczenia podczas II wojny światowej.

Warto wspomnieć, że to Mularczyk był koordynatorem prac nad raportem, który stał się podstawą do wystosowania przez Polskę wspomnianej noty.

– Jeden z punktów noty – tj. punkt siódmy, gdzie mówimy o uregulowaniu statusu mniejszości polskiej w Niemczech oraz o nauce języka polskiego w Niemczech – będzie realizowany (...) W pewnym sensie jest to nasz sukces. Ta presja, którą wywarliśmy przez naszą politykę krajową i międzynarodową, odniosła efekty. Niestety, przez dziesiątki lat następowała po prostu germanizacja mniejszości polskiej w Niemczech (...) Wymusiliśmy na państwie niemieckim finansowanie języka polskiego w Niemczech – skwitował wiceszef MSZ.

„Jestem absolutnie przekonany, że presja ma sens”

Podkreślił, że konsekwencji wymagają również starania o reparacje od Niemiec. Zdaniem Mularczyka istnieje realna szansa na to, że Berlin zmieni nastawienie także i do tego postulatu. Przypomnijmy, że Niemcy uważają kwestię reparacji za definitywnie zamkniętą. Powołują się na zrzeczenie się reparacji przez rząd PRL w 1953 r.

– Jesteśmy w trakcie oceny przez oba kraje (...) Myślę, że Niemcy dokładnie obserwują, co się dzieje w Polsce, co się dzieje na arenie międzynarodowej. Ich reakcje będą uzależnione właśnie od tego, co się wydarzy dzisiaj i w przyszłości. Jestem absolutnie przekonany, że presja ma sens. Jeżeli będziemy bardzo konsekwentni – przez najbliższe tygodnie i miesiące – to osiągniemy sukces i Niemcy usiądą do dialogu w tej sprawie – skomentował Mularczyk.

Czytaj też:
Nowy wiceminister już oficjalnie w MSZ. Został pełnomocnikiem ds. odszkodowań od Niemiec
Czytaj też:
Inicjatywa PiS skazana na niepowodzenie. Opozycja nie mówi „nie”, ale ręki do tego nie przyłoży