Drobna wpadka rzecznika PiS w programie na żywo. Dziennikarka upomniała polityka

Drobna wpadka rzecznika PiS w programie na żywo. Dziennikarka upomniała polityka

Rafał Bochenek
Rafał Bochenek Źródło: PAP / Paweł Supernak
Na antenie Trzeciego Programu Polskiego Radia powrócił temat uchwały ws. Rosji. – Uważam, że to jest wielki skandal, że do przyjęcia tej uchwały na ostatnim posiedzeniu nie doszło i opozycja zerwała kworum – powiedział Rafał Bochenek. Podczas programu rzecznik PiS zaliczył drobną wpadkę.

Pod koniec ubiegłego tygodnia w Sejmie miało się odbyć głosowanie ws. uchwały uznającej Rosję za państwo wspierające terroryzm. Po tym, gdy zgłosiło niespodziewaną poprawkę dotyczącą katastrofy w Smoleńsku, wybuchła awantura, na skutek której posłowie opozycji zerwali kworum, a do przyjęcia uchwały w ogóle nie doszło. – Politycy PiS-u zapowiadają powrót uchwały ws. Rosji z poprawką dotyczącą bezpośredniej odpowiedzialności Moskwy za zestrzelenie samolotu malezyjskich linii lotniczych w 2014 roku oraz za katastrofę samolotu polskich sił powietrznych w Smoleńsku w 2010 roku – powiedziała Beata Michniewicz na antenie Trzeciego Programu Polskiego Radia.

Rafał Bochenek: Nie rozumiem tej alergii na słowo Smoleńsk

Dziennikarka zapytała rzecznika PiS, czy jeżeli nie będzie zgody opozycji na taki zapis, a będzie kworum, to ekipa rządząca zdecyduje się na przyjęcie uchwały, nie zważając na zgodę ponad podziałami. – W ogóle uważam, że to jest wielki skandal, że do przyjęcia tej uchwały na ostatnim posiedzeniu nie doszło i opozycja zerwała kworum – powiedział Rafał Bochenek w programie „Salon polityczny Trójki”.

Beata Michniewicz wtrąciła, że jej rozmówca wie, dlaczego tak się stało i co oburzyło opozycję. – Właśnie nie rozumiem, dlaczego jest taka alergia na słowo Smoleńsk… – rozpoczął wypowiedź Rafał Bochenek. W tym momencie politykowi zadzwonił telefon. – Proszę wyłączyć telefon, panie pośle – powiedziała dziennikarka. – Kolejni dziennikarze już dzwonią – ripostował rzecznik PiS, po czym powrócił do głównego wątku rozmowy.

– Nie rozumiem tej alergii na słowo Smoleńsk. Być może politycy w tym zakresie mają coś na sumieniu, jeżeli chodzi o prowadzenie całej tej sprawy w kontekście relacji z Rosją i tego, jak badana była ta sprawa i jak przygotowywane były raporty. Zresztą wielokrotnie przecież pojawiały się w mediach takie informacje, że raport polski był przygotowywany pod dyktando rosyjskie – stwierdził Rafał Bochenek.

Czytaj też:
Wojna, drożyzna, a sondaże wciąż niezłe. Dlaczego PiS-owi nie spada? Są trzy powody
Czytaj też:
Polska powinna iść na ustępstwa w związku z KPO? Polacy zabrali głos

Źródło: Polskie Radio
 0

Czytaj także