„Zamilcz bezczelna”. Krystyna Pawłowicz przeprasza za atak na dziennikarkę

„Zamilcz bezczelna”. Krystyna Pawłowicz przeprasza za atak na dziennikarkę

Krystyna Pawłowicz
Krystyna Pawłowicz / Źródło: Newspix.pl / DAMIAN BURZYKOWSKI
Sprawa spoliczkowania przedstawicielki Obywateli RP przez pełnomocniczkę wojewody dolnośląskiego ds. obchodów 100-lecia odzyskania niepodległości przez Polskę wywołała duże emocje. Te poniosły Krystynę Pawłowicz do tego stopnia, że następnego dnia posłanka postanowiła przeprosić za swoje słowa.

Przypomnijmy, że w niedzielę w sieci pojawiło się nagranie z sobotnich obchodów Dnia Weterana w  z udziałem prezydenta. Widać było na nim, jak do protestującej przedstawicielki Obywateli RP, która krzyczała hasło „konstytucja”, podeszła kobieta i spoliczkowała ją. Szybko ustalono, że za atak odpowiada pełnomocnik wojewody dolnośląskiego do spraw obchodów 100-lecia odzyskania przez Polskę Niepodległości Dominika Arendt-Wittchen. Paweł Hreniak poinformował, że kobieta złożyła rezygnację z pełnionej funkcji.

Czytaj także:
Kobieta spoliczkowała protestującą. Reaguje minister Brudziński

Na tweet wojewody odpowiedziała , która prosiła, by wojewoda nie przyjmował rezygnacji. „Pan, pewnie także, ma chwile, gdy pozostaje już tylko taka – w zasadzie symboliczna – forma niezgody na prostactwo, bezczelność, ciągłą agresję i obrażanie wartości dla kogoś najważniejszych” – napisała posłanka PiS. Na słowa polityk odpowiedziała Anna Skiepko, dziennikarka Radia Nadzieja. „A jak ktoś Panią poseł uderzy, bo uzna, że to symboliczna forma niezgody, to co wtedy?” – spytała Pawłowicz.

Wówczas polityk odparła: „Obrzucono mnie plastykowymi butelkami w czasie waszego ciamajdanu, ogłuszano kilkoma wuwuzelami jednocześnie tuż przy uszach, lżono wielokrotnie. Gdzie byłaś babo, gdy atakowano Marszałka seniora Morawieckiego. Zamilcz bezczelna. Wrażliwa się znalazła, córcia rudej".

Słowa polityk spotkały się z dużą krytyką. Zareagował m.in. dziennikarz „Do Rzeczy” Wojciech Wybranowski. „Szanowna Pani Poseł, atakowanie na oślep to kiepska taktyka. Nie dość że atakowanemu wystarczy jedna celna riposta, to jeszcze atakujący robi z siebie Kubusia Dyniogłowego” – napisał do Pawłowicz. Podkreślił przy tym, że „nie da się usprawiedliwić bijącej urzędniczki emocjami”. Mimo napomnień z licznych stron, posłanka przez cały wieczór stała twardo przy swoim stanowisku.

W poniedziałek polityk przeprosiła dziennikarkę za „zbyt ostrą” odpowiedź. Nie wycofała się jednak z obrony kobiety, która spoliczkowała protestującą.

Czytaj także:
Siostra Krystyny Pawłowicz pomaga uchodźcom. Zapłaciła za wyprawki szkolne

Czytaj także

 6
  •  
    Nie mogli jej schować przed wyborami , to kazali przeprosić. Może "ciemny lud" się na to nabierze , ale nie pozostali.
    •  
      Krystyna przeprasza? Co się stało? Ktoś podał jej pigułkę gwałtu?
      •  
        Ze słów prostaczki Pawłowicz wynika, że można jej "symbolicznie" przypieprzyć z liścia jak ktoś się z nią nie zgadza i ona to zaakceptuje jako dopuszczalną formę dyskursu. Czy są może chętni?