Ukraina. Ogołocony pokój w siedzibie prezydenta. Zniknęły serwery z tajnymi danymi

Ukraina. Ogołocony pokój w siedzibie prezydenta. Zniknęły serwery z tajnymi danymi

Ołeksandr Danyluk pokazuje salę
Ołeksandr Danyluk pokazuje salę / Źródło: Facebook / Ołeksandr Danyluk
Nowo mianowany przewodniczący Rady Bezpieczeństwa i Obrony Ukrainy Ołeksandr Danyluk poinformował we wtorek wieczorem, że z siedziby prezydenta zniknęły monitory, sprzęt i serwery z tajnymi informacjami.

O sytuacji Danyluk poinformował za pośrednictwem nagrania, które zamieścił na . Widać na nim puste pomieszczenie z ogołoconymi ścianami, w którym zapadają najważniejsze decyzje w państwie. Z sali zabrana została cała technika, zostawiono jedynie flagę Ukrainy i prezydencki sztandar. Na ścianach widać ślady po wiszących tam wcześniej ekranach. Podobnie wygląda pomieszczenie serwerowni – w oczy rzucają się puste regały i wystające gdzieniegdzie kable.

– To jest sala decyzyjna administracji prezydenckiej. Tak teraz wygląda. Miesiąc temu było zupełnie inaczej – monitory wisiały na ścianach, które były połączone z serwerami po drugiej stronie ściany. Jak widzicie, wszystko zostało zdjęte podczas zmiany władzy. Takie to cywilizowane przekazanie władzy na Ukrainie – opowiadał Danyluk.

Zaznaczył przy tym, że podczas spotkań w tym pokoju często wymieniane były informacje pochodzące z tajnych źródeł, które docierały do decydentów poprzez „zamknięty kanał łączności”. – Tu znajdowały się serwery, a teraz ich nie ma. Zostały usunięte. Co się stało z serwerami, na których przechowywano tajne informacje? – pytał sekretarz Rady Bezpieczeństwa i Obrony Ukrainy.

Czytaj także:
Laptop za ponad milion dolarów? Niezwykła aukcja dla fanów wirusów

Źródło: Interfax

Czytaj także

 2
  •  
    a mi się skojarzyło ,że Komorowski i Poroszenko są krewnymi , tyle ,że Komorowski to by także i te kable i regały POzabierał ...
    •  
      Wszyscy dobrze wiedza jak uczciwy Poroszenko jest. Oczywiscie "uczciwi" otaczaja sie "uczciwymi" ludźmi.
      Ale co naprawde jest przerazajace to to ze Pompeo at tum samy USA wierzył tym "uczciwym".