Prezydent Duda: To nasza odpowiedzialność, żeby dramat II wojny światowej więcej się nie powtórzył

Prezydent Duda: To nasza odpowiedzialność, żeby dramat II wojny światowej więcej się nie powtórzył

Prezydent Duda w trakcie obchodów rocznicy wybuchu II wojny światowej.
Prezydent Duda w trakcie obchodów rocznicy wybuchu II wojny światowej. / Źródło: Grzegorz Jakubowski/KPRP
– Czcimy i składamy wielki hołd dzisiaj wszystkim ofiarom II wojny światowej, chylimy głęboko czoła i z wdzięcznością całujemy ręce kombatantów, naszych wspaniałych obrońców ojczyzn, tych którzy walczyli za wolność naszą i waszą na wszystkich frontach ówczesnego świata – mówił prezydent Duda na pl. Piłsudskiego w Warszawie w trakcie centralnych uroczystości związanych z obchodami 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej.

– 50 lub 80 mln ludzi pochłonął tamten straszliwy konflikt. 80, jeżeli policzymy także tych, którzy pomarli na skutek różnych chorób, z głodu z nędzy. 3 proc. ówczesnej ludności świata. Wielkie europejskie państwo – zaznaczył. – Trudno sobie do dzisiaj wyobrazić ten kataklizm dziejowy, największy i najbardziej niosący straszliwe ofiary konflikt zbrojny w dotychczasowych dziejach ludzkości – dodał.

Zwierzchnik Sił Zbrojnych podziękował przybyłym do Warszawy zagranicznym gościom, którzy w ten sposób oddają hołd tym, którzy zginęli w trakcie II wojny światowej. – Nadal jednak zdarzają się czystki etniczne: ostatnio w Jugosławii, w Rwandzie. Musimy pamiętać o II wojnie, by wyciągać wnioski i nie powracać do tamtych zdarzeń – wskazał.

„Polska nigdy nie poddała się”

– Tamta wojna wywarła na ludziach znamię, piętno. Nadal widzimy niezabliźnione rany. Naród polski jest właśnie jednym z takich narodów. To u nas zaczęła się II wojna światowa od ataku hitlerowskich Niemiec od ataku na strażnicę wojskową na Westerplatte, ale także od ataku na śpiące miasto. Ataku na miasto, które nie broniło się i nie było przygotowane. Nie było tam wojska. Niewielkie polskie miasto Wieluń. W 75 proc. zniszczone kilkoma nalotami z 1 września. 1200 osób zginęło praktycznie natychmiast – mówił Andrzej Duda. – I potem ta wojna, która dla nas była cały czas walką. Bo Polska nigdy nie poddała się. Polska znalazła się w kleszczach Niemiec i Rosji. Nie będę do tego wracał, że liczyliśmy na pomoc aliantów, którzy nie spełnili obietnicy pomocy – zaznaczył. Jak podkreślił, wojna o także niewola wielu osób. – W niewoli rosyjskiej doszło do straszliwej hekatomby naszego narodu. Narodu szeroko mówiąc, mówię tu o Polakach Żydach, Ukraińcach, Rusinach. Wszystkich ich pomordowano – zaznaczył.

– Kraj zniknął, przyszła niemiecka okupacja. Poddano cały naród absolutnemu terrorowi. Nikt nie był pewny dnia ani godziny. Ludzi łapano na ulicach, wywożono do obozów koncentracyjnych, więzień, obozów pracy w Niemczech. Polscy obywatele narodowości żydowskiej zostali zamknięci w gettach. Byli traktowani nie jak ludzie. W końcu poddano ich zbiorowej eksterminacji – wskazał Andrzej Duda, dodając, że miejscem masowej zagłady były niemieckie obozy koncentracyjne, które znajdowały się także na ziemiach etnicznie polskich. – Trudno to sobie dzisiaj wyobrazić. Zostawiono nam to. Można powiedzieć, że Niemcy poniżyli nas w ten sposób, zostawiając te obozy na naszym terytorium. Dziś jesteśmy depozytariuszami tych obozów, zachowujemy je, by młodzi mogli zobaczyć, do czego prowadzi brak poszanowania praw człowieka – zaznaczył prezydent.

– Chcę podkreślić jeszcze raz, że byli partyzanci, państwo podziemne, szkoliła się młodzież, było powstanie w Warszawie przeciwko Niemcom. Warszawa przeżyła horror. W ciągu trzech dni na warszawskiej Woli oprawcy w mundurach SS wymordowali 50 tys. ludzi, niewinnych cywili, ludzi nieuzbrojonych – zaznaczył Andrzej Duda. – W sumie w czasie powstania zginęło 200 tys. cywili. Są częścią tej straszliwej liczby 80 milionów ofiar II wojny światowe, w tym ponad 50 mln ofiar cywilnych. Jesteśmy jako naród, społeczeństwo, obywatele Polscy częścią tych strasznych liczb. To nasza wielka spuścizna i trauma – dodał. Podkreślił przy tym, że Polacy walczyli na wszystkich frontach, w tym w bitwie o Anglię.

II wojna to lekcja

– Na zakończenie chcę wrócić do wątku, że dzisiaj na świecie cały czas niestety zdarzają się, mimo całego postępu cywilizacyjnego, akty czystek etnicznych, zbiorowych mordów i ludobójstwa. Mamy do czynienia w ostatnim czasie nawet w Europie z zapędami imperialistycznymi. Z napadaniem narodów, z zabieraniem im ziemi. Być może nie byłoby II wojny światowej, gdyby państwa Zachodu sprzeciwiły się Anschlussowi Austrii, gdyby sprzeciwiły się wizjom Hitlera, gdyby zaprotestowano przeciwko traktowaniu w Niemczech Żydów, gdyby sprzeciwiono się włączeniu Czechosłowacji – mówił Andrzej Duda.

– To wielka lekcja dla nas jako przywódców Europy i świata. To lekcja dla nas, jako tych, którzy są członkami NATO i Unii Europejskiej. Nie można i nie wolno przechodzić do porządku dziennego nad takimi działaniami. Muszą być sankcje, zdecydowane kroki. Musi być widać, że każda agresja spotka się ze zdecydowaną odpowiedzią – zaznaczył prezydent. – Apeluję: business as usual i przymykanie oczu to nie jest recepta na pokój. To prosty sposób na rozzuchwalenie i kolejne ataki. Wiecie, że tak się dzieje. Gruzja, Ukraina, jeńcy, prowokacje. To nasza odpowiedzialność, żeby nigdy więcej nie doszło do zbrojnej agresji. Żeby dramat II wojny światowej nigdy więcej się nie powtórzył. Cześć i chwała bohaterom! Niech żyje wolny świat! Niech żyją więzi euroatlantyckie! – zakończyła głowa państwa.

Źródło: WPROST.pl
+
 4

Czytaj także