Funkcjonariusz Straży Marszałkowskiej groził Katarzynie Lubnauer. Sejm potwierdza

Funkcjonariusz Straży Marszałkowskiej groził Katarzynie Lubnauer. Sejm potwierdza

Straż Marszałkowska w Sejmie
Straż Marszałkowska w Sejmie / Źródło: Newspix.pl / fot. Rafal Meszka
„Trzeba cię zabić jak tego złodzieja Adamowicza” – takie pogróżki pod adresem Katarzyny Lubnauer wysłał mailowo funkcjonariusz Straży Marszałkowskiej. Jako pierwszy informację o autorze gróźb podał dziennikarz radia ZET Mariusz Gierszewski. Niedługo później Centrum Informacyjne Sejmu potwierdziło te doniesienia.

Funkcjonariusz Straży Marszałkowskiej jest mężczyzną, który wysłał mail z pogróżkami pod adresem Katarzyny Lubnauer. Został zatrzymany w nocy w czasie pracy – ustalił dziennikarz radia ZET Mariusz Gierszewski. – Policja ostrzegła Lubnauer, żeby nie wychodziła z pokoju w hotelu sejmowym bo sprawca jest w pobliżu – czytamy we wpisie na Twitterze.

Jak informuje Radio ZET, około godz. 1 w nocy Katarzyna Lubnauer otrzymała telefon z policji, żeby nie wychodziła ze swojego pokoju w hotelu sejmowym, ponieważ sprawca znajduje się w pobliżu. W odpowiedzi posłanka zamknęła swój pokój sejmowy na klucz i do rana z niego nie wychodziła.

Centrum Informacyjne Sejmu w opublikowanym oświadczeniu potwierdza, że „funkcjonariusz Straży Marszałkowskiej, z 19-letnim stażem, został zatrzymany przez Policję w związku z zawiadomieniem dotyczącym kierowania gróźb karalnych pod adresem jednej z osób publicznych”. CIS podkreśla, że do dotychczasowego przebiegu jego kilkunastoletniej służby nie było żadnych zastrzeżeń.

„Szef Kancelarii Sejmu, na wniosek Komendanta Straży Marszałkowskiej, niezwłocznie zawiesił obwinionego funkcjonariusza w czynnościach służbowych oraz zażądał podjęcia kroków zmierzających do natychmiastowego wydalenia go ze służby” – czytamy w oświadczeniu.„Jednocześnie, zgodnie z ustawą o Straży Marszałkowskiej, niezwłocznie wszczęto postępowanie dyscyplinarne wobec funkcjonariusza” – dodano.

Groźby wobec Katarzyny Lubnauer

W niedzielę 22 września Katarzyna Lubnauer była gościem programu „Kawa na Ławę” w TVN 24. W trakcie jego trwania, na adres kontakt24@tvn.pl miał zostać przesłany mail z pogróżkami, w którym autor groził posłance śmiercią.

„Lubnauer ty k***o szmato dziwko suko trzeba cie zabić jak tego złodzieja adamowicza” – tak miała brzmieć treść maila zacytowana przez szefową Nowoczesnej. To oczywiste odwołanie do śmierci prezydenta Gdańska, Pawła Adamowicza, który 13 stycznia 2019 roku został zamordowany przez nożownika w trakcie gdańskiego finału WOŚP.

Jak informuje Katarzyna Lubnauer na Facebooku, to redakcja TVN zgłosiła sprawę na policję. Po zatrzymaniu Lubnauer podziękowała policji za sprawne działanie i ostrzeżenie. Gratuluję Komenda Stołeczna Policji sprawności i dziękuję za ostrzeżenie! Jednocześnie niech będzie to ostrzeżenie dla wszystkich twórców takich anonimowych gróźb, że nie są bezkarni!” – napisała posłanka. – „My i tak się nie przestraszymy, dzisiaj znowu spotkają mnie Państwo na ulicach Warszawy” – zapowiedziała.

Czytaj także:
Ostra wymiana zdań w TVP Info. Ogórek: Taką rzeczywistość mają posłowie PiS w TVN24

Źródło: Radio Zet

Czytaj także

 6
  •  
    pis dy pis ze sie z malje litery
    popluczyno piewiaka
    • To są właśnie standardy PiSoskie! Takich ludzi zatrudniajom! Pamientajcie przy urnach! Muwimy doś!
      • śmierdzi, aż miło ustawką.

        prawie 20 letni staż pracy, czyli emerytura tuż, tuż, 3 dzieci i właśnie się na własne życzenie udupił totalnie?
        albo nienormalny, a za Buzka go przyjęli do roboty, albo USTAWKA, czyli prowokacja, a do 13 X będzie ich wysyp.
        • Ja się temu wcale nie dziwie. Ta cała Lubnauer to wyjątkowe podłe, zakłamane babsko.
          • Kolejny pisiewicz, w pisie to norma, tak samo w ich prymitywnym proletariacie