Zełenski podjął zaskakującą decyzję. „To są czasy dla solisty”

Zełenski podjął zaskakującą decyzję. „To są czasy dla solisty”

Wołodymyr Zełenski, prezydent Ukrainy
Wołodymyr Zełenski, prezydent Ukrainy Źródło: Shutterstock / Juergen Nowak
Największa od dawna przebudowa władz w Ukrainie stała się faktem. Eksperci wskazują, jaki cel chce osiągnąć Wołodymyr Zełenski.

Ukraina przechodzi największe od dawna przetasowania kadrowe. Wołodymyr Zełenski zdecydował się na głęboką przebudowę: zmiany objęły zarówno armię, jak i najważniejsze stanowiska w rządzie.

Zełenski wymienił najważniejszych ludzi. Szykuje się na długą wojnę?

Siły Zbrojne Ukrainy mają nowego szefa Sztabu Generalnego. Stanowisko objął gen. Ihor Skybiuk. Kilka dni wcześniej Wołodymyr Zełenski mianował także nowego naczelnego dowódcę ukraińskiej armii gen. Mychajło Drapaty zastąpił Ołeksandra Syrskiego. Jego odejście nastąpiło po fali protestów społecznych i narastającej krytyce dotyczącej funkcjonowania wojska.

Zmiany nie ograniczyły się jednak do struktur militarnych. Swoje stanowiska stracili również premier Julia Swyrydenko, wicepremier Taras Kaczka oraz minister gospodarki Ołeksij Sobolew.

Zdaniem byłego ambasadora RP w Kijowie Bartosza Cichockiego byli to politycy, którzy dobrze odnajdywali się w realiach wojennych. Dyplomata w rozmowie z PAP ocenił, że przeprowadzona przez ukraińskiego prezydenta rekonstrukcja oznacza zakończenie etapu reform i wejście w okres mobilizacji wszystkich sił.

– Wołodymyr Zełenski doszedł do wniosku, że w tej sytuacji nie ma już miejsca na występy zespołowe, że nadchodzi bardzo trudny czas, który może też się charakteryzować niepokojami społecznymi i że to są czasy dla solisty – powiedział.

Według Bartosza Cichockiego „prezydent Ukrainy coraz mniej wierzy w szybkie zakończenie wojny i przygotowuje państwo na długotrwały konflikt, który może przynieść kolejne trudne miesiące, w tym kolejną zimę z ogromnymi problemami”. – Dlatego prezydent otoczył się lojalnymi urzędnikami w resortach siłowych i wyrzucił blok reformatorski, składający się z młodych i zdolnych polityków – wyjaśnił były ambasador.

Burza po dymisji Fedorowa. Co kierowało Zełenskim?

Jedną z najbardziej kontrowersyjnych decyzji było odwołanie Mychajły Fedorowa, ministra obrony. Jego odejście wywołało protesty, których skala przypominała demonstracje sprzed roku, gdy społeczeństwo sprzeciwiało się ograniczaniu niezależności instytucji antykorupcyjnych — NABU i SAPO.

Bartłomiej Wypartowicz, analityk ds. wschodnich z Defence24, uważa jednak, że decyzje Wołodymyra Zełenskiego były dokładnie przemyślane. – Przede wszystkim była to bardzo przemyślana decyzja. Protesty, które wybuchły w Ukrainie zaraz po ogłoszeniu rekonstrukcji rządu i odwołaniu Mychajły Fedorowa, koncentrowały się głównie na dwóch postulatach. Pierwszym był powrót Fedorowa na stanowisko ministra obrony, a drugim odwołanie generała Ołeksandra Syrskiego, głównodowodzącego Sił Zbrojnych Ukrainy, który pozostawał w konflikcie z ministrem obrony – powiedział w „Rozmowie Wprost”.

W ocenie eksperta jednym z problemów wokół Ołeksandra Syrskiego był styl zarządzania armią. – Reprezentował przede wszystkim podejście bardziej postsowieckie niż młodsza część ukraińskiej generalicji i establishmentu politycznego – tłumaczył ekspert.

Dodatkowe kontrowersje wywoływały doniesienia dotyczące niektórych jednostek wojskowych. – W ostatnich miesiącach pojawiły się również kolejne skandale. Ukraińskie media opisywały między innymi sytuację w jednostce Skała, gdzie rekruci po zakończeniu podstawowego szkolenia bardzo szybko trafiali na front i ginęli. W tej jednostce stracono wielu młodych ludzi – mówił Bartłomiej Wypartowicz.

Według analityka problemem miały być również nadużycia części dowódców. Jeden z nich miał wykorzystywać wojsko do prywatnych konfliktów — po tym, jak jego żonie przeszkadzały motocykle przejeżdżające obok domu, miał doprowadzić do porwania osób odpowiedzialnych za te przejazdy i ich zabicia.

Zdaniem analityków obecne działania mogą jednak oznaczać dalszą centralizację władzy. – Do tej pory funkcjonowało kilka niezależnych ośrodków władzy – Kancelaria Prezydenta, Rada Najwyższa oraz służby specjalne. Obecnie Wołodymyr Zełenski dąży do tego, aby wszystkie te ośrodki zostały obsadzone ludźmi, którym ufa i nad którymi będzie miał pełną kontrolę. Do tego dojdzie w przyszłości – podsumował Bartłomiej Wypartowicz.

Czytaj też:
Zełenski chce mieć pełną kontrolę nad Ukrainą. „Notowania lecą na łeb na szyję”
Czytaj też:
Ukraińcy dziwią się, że nie ma u nich polskich oficerów. „Powinniśmy garściami czerpać”

Opracowała:
Źródło: WPROST.pl