CBA weszło do gabinetu Mariana Banasia po kilku godzinach prawnych przepychanek. NIK protestuje

CBA weszło do gabinetu Mariana Banasia po kilku godzinach prawnych przepychanek. NIK protestuje

Siedziba Najwyższej Izby Kontroli
Siedziba Najwyższej Izby Kontroli / Źródło: nik.gov.pl
W środę 19 lutego agenci CBA weszli do gabinetu prezesa Najwyższej Izby Kontroli Mariana Banasia po kilku godzinach prawnych przepychanek z pracownikami NIK. „Najwyższa Izba Kontroli stanowczo protestuje przeciwko łamaniu prawa i naruszaniu niezależności konstytucyjnego, naczelnego organu kontroli państwowej” – oświadcza NIK w odpowiedzi.

W środę 19 lutego funkcjonariusze CBA przeszukali mieszkania i jego rodziny. Następnie próbowali przeprowadzić przeszukanie w siedzibie Najwyższej Izby Kontroli, w tym gabinet prezesa NIK, co początkowo uniemożliwili pracownicy Izby. Jednak po kilku godzinach prawnych przepychanek, po godz. 17 agenci CBA weszli do gabinetu prezesa Najwyższej Izby Kontroli Mariana Banasia. Dziennikarzy poinformował o tym rzecznik NIK Zbigniew Matwiej.

W odpowiedzi na wejście agentów do gabinetu Prezesa, NIK wydał komunikat prasowy.

„Najwyższa Izba Kontroli stanowczo protestuje przeciwko łamaniu prawa i naruszaniu niezależności konstytucyjnego, naczelnego organu kontroli państwowej poprzez działania Pani Elżbiety Pieniążek Prokuratora Prokuratury Regionalnej w Białymstoku. Pani Prokurator bez dopełnienia obowiązku uzyskania uchylenia immunitetu Prezesowi Najwyższej Izby Kontroli zarządziła przeszukanie pomieszczeń znajdujących się w Najwyższej Izbie Kontroli. Wykonanie czynności zleciła agentom Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Pomimo protestów NIK i przekazania jej informacji o treści opinii Biura Analiz Sejmowych sygn. BAS-1719-14A z dnia 23 lipca 2014 r. poleciła im bezwzględne wykonanie przeszukania w gabinecie Prezesa NIK”. – pisze NIK w komunikacie.

NIK twierdzi, że „przeszukanie było więc pozbawione podstaw faktycznych i prawnych”.

„Prezes NIK wielokrotnie podkreślał, że w jego gabinecie nie ma żadnych dokumentów objętych postanowieniem prokuratora. Co więcej dokumenty takie zostały przekazane agentom CBA oraz znajdują się w materiałach przekazanych przez CBA wraz z zawiadomieniem do Prokuratora Regionalnego w Białymstoku” – czytamy w komunikacie. – „O sprawie zostali powiadomieni: Pani Marszałek Sejmu RP, Pan Marszałek Senatu RP oraz Wicemarszałkowie Sejmu RP” – dodano.

NIK podkreśla, że w przyszłości takie działania mogą uderzyć w inne konstytucyjne organy. „Działania organów ścigania są bezprecedensowe. Lekceważenie obowiązku uzyskania uchylenia przez właściwy organ immunitetu mogą być w przyszłości praktykowane wobec parlamentarzystów, Prezesów Sądu Najwyższego i Trybunału Konstytucyjnego i innych osób sprawujących najważniejsze funkcje w państwie” – pisze NIK w komunikacie. – „W tej sytuacji NIK uważa, że działania organów ścigania Prokuratury miały na celu nie tylko zastraszenie Prezesa NIK, ale także wszystkich kontrolerów wykonujących aktualnie czynności kontrolne w organach administracji rządowej” – dodano.

CBA w NIK

Przed godziną 14.00 funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego weszli do siedziby NIK. Po godzinie 15, RMF FM poinformowało, że do przeszukania w siedzibie NIK w końcu nie doszło. Reporter stacji Patryk Michalski poinformował, że pracownicy NIK odmówili agentom CBA wejścia do gabinetu prezesa NIK powołując się na ustawowy obowiązek zachowania tajemnicy kontrolerskiej, z której może zwolnić wyłącznie prezes NIK albo sąd.

– Mogę potwierdzić obecność agentów CBA w naszym budynku. Do przeszukania jednak nie doszło, ponieważ prezes NIK uznał, że nie zostały spełnione konstytucyjne przesłanki – powiedział rzecznik NIK Zbigniew Matwiej w rozmowie z RMF FM – Prezes nadal objęty jest immunitetem, a poza tym pamiętajmy, że w gabinecie prezesa mogą być różnego rodzaju dokumenty objęte klauzulami – dodał.

Jednak po godz. 17 agenci CBA weszli do gabinetu prezesa Najwyższej Izby Kontroli Mariana Banasia. Dziennikarzy poinformował o tym rzecznik NIK.

– Agenci CBA są w tej chwili w środku, zamknęli za sobą drzwi. Prezesa w tej chwili nie ma w budynku, a wcześniej z jego strony nie było wydanej żadnej zgody – powiedział Polsat News Matwiej.

Agenci CBA opuścili siedzibę NIK około godz. 21.

CBA w mieszkaniach

Wcześniej w godzinach porannych agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego weszli do dwóch mieszkań Mariana Banasia: w Krakowie oraz Warszawie, a także do warszawskiego mieszkania córki szefa Najwyższej Izby Kontroli. Prowadzone rewizje mają zdaniem Onetu związek ze śledztwem dotyczącym oświadczeń majątkowych szefa NIK. Pełnomocnik prezesa NIK utrzymuje, że mieszkania są chronione immunitetem i czynności CBA są nielegalne.

Rzecznik prokuratury potwierdził, że funkcjonariusze CBA prowadzą przeszukania, ale nie powiedział wprost, że chodzi o mieszkania należące do Mariana Banasia.

NIK rozpoczyna kontrolę w Prokuraturze Krajowej

Również w środę 19 lutego Najwyższa Izba Kontroli rozpoczęła kontrolę w Prokuraturze Krajowej. Rozpoczęcie kontroli przez NIK potwierdził w rozmowie z portalem Onet.pl szef Departamentu Porządku i Bezpieczeństwa Wewnętrznego Izby Marek Bieńkowski.

Czytaj też:
Marian Banaś pisze list do Elżbiety Witek ws. akcji CBA. „Stanowczo sprzeciwiam się takim działaniom”

Opracował:
Źródło: RMF 24 / gazeta.pl / Onet
 1

Czytaj także