17 listopada Prawo i Sprawiedliwość przywróciło 13 spośród 15 zawieszonych w prawach członka partii posłów, ale wobec dwóch to nie nastąpiło. Chodzi o Lecha Kołakowskiego i byłego ministra Jana Krzysztofa Ardanowskiego.
Posłowie zostali ukarani zawieszeniem w prawach członka po tym, jak wbrew linii partii głosowali w Sejmie przeciwko „Piątce dla zwierząt”. Zawieszono ich 17 września i przez dwa miesiące ich przyszłość stała pod znakiem zapytania. Brak Ardanowskiego i Kołakowskiego na liście „zrehabilitowanych” parlamentarzystów podsycił tylko spekulacje, czy przypadkiem posłowie nie planują wystąpić z klubu. Jeszcze we wtorek Lech Kołakowski mówił w RMF FM, że odchodzi z PiS, opisywał też, że są osoby, które zamierzają zrobić to samo. – Odchodzę z PiS. Nie jesteśmy uciekinierami, jesteśmy bohaterami. To grupa kilku osób – mówił Kołakowski.
Decyzja PiS ws. Ardanowskiego i Kołakowskiego
Zaledwie dzień później, w środowe popołudnie, Lech Kołakowski oznajmił, że spotkał się z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim, ale nie przekazał szczegółowych informacji na temat swojej przyszłości w partii. Wszelakie wątpliwości, jednym tweetem, rozwiał poseł Krzysztof Sobolewski, przewodniczący Komitetu Wykonawczego Prawa i Sprawiedliwości.
Sobolewski przekazał na Twitterze, że 18 listopada „umorzono postępowanie dyscyplinarne w sprawie naruszenia Statutu PiS”.
Postanowieniem Rzecznika Dyscyplinarnego PiS z dnia 18.11.2020r. umorzono postępowanie dyscyplinarne w sprawie naruszenia Statutu PiS. W związku z tym wygasa decyzje prezesa Prawa i Sprawiedliwości z dnia 17 września o zawieszeniu w prawach członka PiS: Jana Krzysztofa Ardanowskiego i Lecha Kołakowskiego – napisał Sobolewski.
To oznacza, że po „buntownikach” wewnątrz klubu PiS i w partii nie ma w zasadzie śladu.
Czytaj też:
Kołakowski spotkał się z Kaczyńskim. „Moje członkostwo w PiS to kwestia otwarta”–
