Terlikowski o postawie Kościoła ws. szczepień: Dominuje skrajny irracjonalizm i niechęć do nauki

Terlikowski o postawie Kościoła ws. szczepień: Dominuje skrajny irracjonalizm i niechęć do nauki

Biskup wśród duchownych, zdj. ilustracyjne
Biskup wśród duchownych, zdj. ilustracyjne / Źródło: Shutterstock / wideonet
Pamiętajmy, jak były traktowane zakazy państwowe przez proboszczów. Więc dlaczego inaczej miałyby być traktowane szczepionki? Kościół mógłby robić więcej, kłopot w tym, że dominującą postawą wśród części duchowieństwa polskiego jest skrajny irracjonalizm, niechęć do nauki i wyciągania wniosków – mówi gość programu „Mówiąc Wprost” Tomasz Terlikowski, publicysta.

W 13. odcinku programu „Mówiąc Wprost” gościem dziennikarki politycznej Joanny Miziołek i redaktora naczelnego Roberta Felusia był Tomasz Terlikowski, dziennikarz i publicysta. Pytany przez o to, czy Kościół powinien być bardziej aktywny w kwestii szczepionek przeciw Covid-19, stwierdził, że jest z tym pewien kłopot.

Kłopot polega na tym, że - jak przekonuje Terlikowski - Kościół musiałby to przeprowadzić w swoich „dolnych szeregach”. – O ile większość biskupów zdecydowanie wypowiada się za szczepionkami, a jeden wypowiedział się mocno „za”, bp Józef Guzdek, w liście skierowanym do służb mundurowych jako ordynariusz polowy – o tyle zdecydowanie a przynajmniej milcząco wypowiadają się proboszczowie. To jest tak jak w społeczeństwie, może trochę gorzej: połowa jest przeciw szczepionkom. Pytanie, jak ci, co są przeciw szczepionkom mieliby namawiać do ich przyjmowania – podkreśla publicysta.

Czytaj też:
„Mówiąc Wprost”. Jarosław Kaczyński i Paweł Kukiz ustawili się w relacji uczeń-mistrz

Dodaje, że w podobny sposób były przez duchownych traktowane zakazy państwowe. – Więc jeśli były tak traktowane, dlaczego inaczej miałby być traktowane szczepionki. Tu Kościół mógłby robić więcej, kłopot w tym, że dominującą postawą wśród części duchowieństwa polskiego jest skrajny irracjonalizm, niechęć do nauki i wyciągania wniosków nieprawdziwych z prawdziwych przesłanek – ocenił Tomasz Terlikowski.

Na początku kwietnia bp Józef Wróbel, przewodniczący Zespołu Ekspertów Konferencji Episkopatu Polski ds. Bioetycznych wygłosił stanowisko Episkopatu ws. szczepionek. „Pomimo tego, że technologia produkcji szczepionek firm AstraZenecaJohnson&Johnson budzi poważny sprzeciw moralny, to jednak mogą z nich korzystać ci wierni, którzy nie mają możliwości wyboru innej szczepionki i są do tego wprost zobligowani określonymi uwarunkowaniami egzystencjalnymi lub zawodowymi” – przekonywał bp Wróbel.

Z kolei Watykańska Kongregacja Nauki Wiary wydała oświadczenie, zaakceptowane przez Papieża Franciszka, zezwalające na korzystanie ze szczepionek wyprodukowanych przy użyciu linii komórkowych pozyskanych w wyniku aborcji w latach 60. Odnotowano też, że nie oznacza to zgody, nawet pośredniej, na stosowanie praktyk aborcyjnych. Kongregacja wezwała też agencje farmaceutyczne do produkowania, zatwierdzenia, dystrybucji i zaoferowania etycznie akceptowanych szczepionek, które „nie rodzą problemów sumienia”.

Czytaj też:
„Niedyskrecje Parlamentarne”: Premier chce otoczyć się kobietami. „Elżbieta Witek zaczyna fukać”

Jak to ocenia Terlikowski? – Oczywiście Kościół, także Stolica Apostolska zgłosiła pewne zastrzeżenia moralne do dwóch ze szczepionek ale podkreśliła, że zastrzeżenia nie oznaczają, że nie należy się szczepić, ponieważ inne kwestie moralne, np. dobro społeczne, zdrowie, ratowanie ludzkiego życia są istotniejsze. W przypadku konfliktu wartości wybieramy to, co jest ważniejsze. W tym przypadku: bezpieczeństwo społeczne, więc wybieramy szczepienie – skwitował.

Według publicysty, część duchownych usłyszała tylko to, co chciała. I nie niesie to za sobą żadnych konsekwencji. – Kościół jest strukturą instytucjonalną i są dwie funkcje, które z mocy prawa kanonicznego jest trudno odwołać. Po pierwsze biskup, którego może odwołać Watykan, po drugie proboszcz, którego może odwołać biskup, ale musi mieć ku temu dobry powód. Jeśli nie ma, proboszcz się odwołuje do Stolicy Apostolskiej i nierzadko zdarza się, że Watykan mówi biskupowi: To za dużo, z tego powodu nie można odwołać. Nikt nie testował odwołania z powodu szczepionek i myślę, że żaden biskup się nie odważy tego zrobić. Obejrzyj cały odcinek „Mówiąc Wprost”.

Źródło: Wprost
 0

Czytaj także