Awantura na posiedzeniu komisji. Nitras wskazuje winnego. Poseł PiS zapewnia: Ja nigdy nie przeklinam

Awantura na posiedzeniu komisji. Nitras wskazuje winnego. Poseł PiS zapewnia: Ja nigdy nie przeklinam

Waldemar Andzel
Waldemar Andzel Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyżewski
Burzliwy początek obrad sejmowych komisji w sprawie nowelizacji prawa oświatowego „lex Czarnek”. Jeden z polityków zapomniał wyłączyć mikrofon, przez co słychać było jego wulgarne wypowiedzi. Który z posłów popisał się nieparlamentarnym językiem?

4 stycznia posłowie z Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży oraz Komisji Obrony Narodowej debatowali o szczegółach „lex Czarnek”. Na początku sprawdzono kworum oraz poprawność działania systemu do głosowania u tych polityków, którzy pracują zdalnie. Rozpoczęcie obrad było opóźniane. Jeden z polityków zapomniał także wyłączyć mikrofon. I tym samym wszyscy zgromadzeni na posiedzeniu oraz osoby śledzące transmisję usłyszały stek wulgaryzmów. – Co za kur*** kut*** jeb*** – stwierdził polityk. – My ku*** jesteśmy na sali, posiedzenie było zaplanowane – dodał.

Lex Czarnek. Awantura w Sejmie

Na razie nie wiadomo, którego z członków komisji tak bardzo oburzyło opóźnienie obrad. Sławomir Nitras sugerował, że chodzi o jednego z posłów. „Waldemar Andzel się dzisiaj szerszej publiczności przedstawił?” – stwierdził polityk na swoim profilu na Twitterze. Podobne sugestie czynił Cezary Tomczyk.

twitter

Na odpowiedź ze strony polityków PiS nie trzeba było długo czekać. Jeszcze podczas posiedzenia komisji głos zabrał Michał Jach. Zdaniem parlamentarzysty mówienie, że ich autorem jest Waldemar Andzel jest pomówieniem, a polityk ten nie używa wulgaryzmów. Michał Jach domagał się od Cezarego Tomczyka, aby sprostował swoje wypowiedzi. „Kłamstwo i pomówienia przychodzą PO szybko i łatwo. Czy Cezary Tomczyk równie szybko przeprosi?” – zastanawiała się Anita Czerwińska.

Lex Czarnek. Andzel odpowiada na zarzuty

Do całego zamieszania odniósł się także Waldemar Andzel. Poseł PiS stanowczo zaprzeczał, że używał niecenzuralnych słów. „Nie byłem podłączony do mikrofonu i to nie mój głos słychać na nagraniu” – zapewniał. „Przede wszystkim jednak – ja nigdy nie przeklinam, ani w przestrzeni publicznej ani w życiu prywatnym” – dodał.

twitter

Pod wpisem polityka pojawiło się kilka komentarzy od działaczy PiS. Bartłomiej Wróblewski oraz Marek Pęk stanęli w obronie partyjnego kolegi. Filip Kaczyński zaznaczył, że Waldemar Andzel to „jeden z najbardziej kulturalnych kolegów w Sejmie”.

Czytaj też:
Burzliwy początek posiedzenia sejmowej komisji. „Co za kur*** kut*** jeb***”

Źródło: WPROST.pl