Posłowie przedstawili wyniki kontroli w Wodach Polskich. „To się w głowie nie mieści”

Posłowie przedstawili wyniki kontroli w Wodach Polskich. „To się w głowie nie mieści”

Odra w Szczecinie
Odra w Szczecinie Źródło: PAP / Marcin Bielecki
Michał Szczerba i Dariusz Joński przeprowadzili kontrolę poselską w Wodach Polskich. Posłowie KO przekazali, że zidentyfikowano 1432 nielegalne wyloty do polskich rzek, w tym 282 do Odry. Ujawnili też, że firma z Oławy, która była w kręgu podejrzeń w związku z katastrofą na Odrze, nie ma pozwolenia wodnoprawnego.

Od kilkunastu dni jednym z głównych tematów w debacie publicznej jest katastrofa ekologiczna na Odrze. Wciąż nie ustalono ostatecznie przyczyny masowego śnięcia ryb w drugiej co do wielkości polskiej rzece. Minister klimatu i środowiska poinformowała jedynie, że w wodzie wykryto złe algi. Wcześniej, w związku z katastrofą na Odrze, premier zdymisjonował szefa Wód Polskich Przemysława Dacę i Głównego Inspektora Ochrony Środowiska Michała Mistrzaka.

Posłowie skontrolowali Wody Polskie

To właśnie Wody Polskie odpowiadają za gospodarowanie wodami w Polsce. W czwartek posłowie Koalicji Obywatelskiej i Dariusz Joński poinformowali na konferencji prasowej o wynikach przeprowadzonej przez nich kontroli poselskiej w państwowym przedsiębiorstwie. Politycy chcieli ustalić, kto wylewa ścieki do Odry.

– W bazie, którą dzisiaj przejrzeliśmy, znajduje się łącznie 429 pozwoleń wodnoprawnych związanych z wprowadzaniem ścieków do wód na tym odcinku Odry i dopływach do Odry. To się w głowie nie mieści, że aż tyle firm, instytucji wylewa ścieki do Odry – powiedział Dariusz Joński.

„Firma z Oławy nie widnieje w systemie”

Poseł mówił o firmie z Kędzierzyna-Koźla, która otrzymała pozwolenie 9 lipca 2021 r. – Ona wprowadza do urządzeń kanalizacyjnych, czyli do studzienek, które następnie wprowadzają do Odry, substancje szczególnie szkodliwe dla środowiska wodnego. Usłyszeliśmy, że rocznie jest to około 6 tys. metrów sześciennych. Mówimy tu o fosforze, o cynku – poinformował. Joński przekazał też, że firma z Oławy, na którą już wcześniej padały podejrzenia w związku z zanieczyszczeniem Odry, „w ogóle nie widnieje w systemie informacyjnym gospodarowania odpadami”. – Krótko mówiąc, ta firma w ogóle nie ma pozwolenia wodnoprawnego – wskazał.

1432 nielegalnych wylotów do polskich rzek

Z kolei Szczerba poinformował, że w ramach kontroli zidentyfikowano 1432 nielegalne wyloty do polskich rzek, w tym 282 do Odry. – To oznacza, że tak naprawdę nie wiadomo, jakie substancje poprzez te wyloty do Odry były wprowadzane – stwierdził. Poseł nie krył oburzenia, że tylko 20 przypadków zgłoszono na policję.

Posłowie ocenili, że występuje chaos informacyjny. – Mamy do czynienia z brakiem systemu informowania o jakości rzek i mamy do czynienia z rzeczą, z którą, jak się wydaje, nie powinniśmy mieć do czynienia. Z jednej strony 282 rury, które wprowadzają ścieki do Odry, które są nielegalne, a z drugiej 429 pozwoleń wodnoprawnych na prowadzanie tych ścieków. Z tym trzeba zrobić porządek – zwrócił uwagę Joński.

Czytaj też:
Wtórne zanieczyszczanie Odry. Ryby umierają nie tylko przez przyduchę