Spór posłanek PiS i PO z finałem w sądzie. Chodzi o rzekome „podrzynanie gardeł”

Spór posłanek PiS i PO z finałem w sądzie. Chodzi o rzekome „podrzynanie gardeł”

Posłanka KO Kinga Gajewska
Posłanka KO Kinga Gajewska Źródło: Newspix.pl
Posłanka KO Kinga Gajewska pozwała posłankę PiS Iwonę Arent o zniesławienie. Chodzi o sugestię, że Gajewska rzekomo zachęcała do „podrzynania gardeł politykom PiS”.

We wtorek 24 stycznia posłanka KO Kinga Gajewska poinformowała, że skierowała do sądu prywatny akt oskarżenia i pozew o naruszenie dóbr osobistych przez posłankę PiS Iwonę Arent, która miała ją pomówić o chęć podrzynania gardeł politykom PiS. „Zakończymy tę farsę w sądzie” – dodała.

Kinga Gajewska pozwała Iwonę Arent. Sprawa ciągnie się od 2018 roku

Chodzi o fragment transmisji na żywo Gajewskiej z 2018 roku. – I bójcie się. A najbardziej to się bójcie Boga, PiS-owcy, bo my was... Boga i Grzegorza Schetyny. Wszystkich was... rozliczymy – powiedziała wtedy posłanka KO i podrapała się kciukiem, kilka razy przesuwając nim w okolicach brody. Stacja TVP Info sugerowała, że chodzi o gest podrzynania gardła. Fragment widać na samym końcu transmisji.

facebook

Do gestu nawiązała posłanka PiS, Iwona Arent, na konferencji w Sejmie, w grudniu 2022 r. Na portalu TVP Info czytamy, że Arent przypomniała „gest posłanki Kingi Gajewskiej, która mówiąc o »rozliczaniu« posłów PiS pokazywała gest podrzynania gardła”. Posłanka KO mówi „Wprost”, że to „absurd”, dlatego materiał z konferencji posłanki Arent został usunięty ze strony w obawie przed pozwem.

– Od 2018 roku TVP Info używa wyciętego i zmanipulowanego materiału z mojej transmisji na żywo, sugerując jakobym „chciała mordować czy podrzynać gardła politykom Prawa i Sprawiedliwości”. Takie kłamstwo powtarzane przez stację jest nie tylko absurdem, ale i jest niebezpieczne i może prowadzić do tragedii. Pomimo moich wyjaśnień i interwencji w Radzie Mediów Narodowych, KRRIT, TVP Info, Komisji Etyki TVP, nadal uporczywie odtwarza się nagranie interpretując je ze złą wolą, wprawiając widzów w jednoznaczne odczucia. Jednak dziennikarze TVP Info w obawie przed pozwem snuli jedynie insynuacje i zadawali sugerujące pytania. Pani Arent podczas konferencji w Sejmie powiedziała wprost, że zachęcałam do podrzynania gardeł politykom PiS. Cieszę się, że w końcu będę mogła uciąć temat w sądzie – powiedziała nam Kinga Gajewska.

W tej sprawie wniosła dwa oddzielne pozwy. Jeden to sprawa karna o zniesławienie, a drugi to pozew o naruszenie dóbr osobistych. Argumentuje, że posłanka PiS zniesławiła, ją pomawiając o popełnienie umyślnego przestępstwa. – To w sposób niewątpliwy naraża mnie na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania mandatu posła na Sejm RP – dodaje.

Pozew o zniesławienie. Posłanka KO domaga się m.in. wymierzenia grzywny

Posłanka KO wnosi o uznanie posłanki PiS winnej zniesławienia w oparciu o art. 212 Kodeksu karnego, wymierzenie jej kary grzywny w wysokości stu stawek dziennych, po 200 zł każda z nich. Poza tym wnosi o orzeczenie nawiązki w kwocie 15 tys. zł na rzecz Fundacji Preadopcyjnej w Otwocku oraz o podanie wyroku skazującego do wiadomości publicznej.

Czytaj też:
Atak na Stanisława Karczewskiego. Sąd nie przychylił się do wniosku prokuratury
Czytaj też:
Przemysław Czarnek starł się z Kingą Gajewską, teraz komentuje. Mówi o „bzdurach” i „braku mądrości”

Źródło: WPROST.pl
 2

Czytaj także