„Obiecałem, że powiem, gdzie jest Prigożyn”. Kolejna odsłona sensacyjnej teorii

„Obiecałem, że powiem, gdzie jest Prigożyn”. Kolejna odsłona sensacyjnej teorii

Jewgienij Prigożyn zginął w katastrofie samolotu
Jewgienij Prigożyn zginął w katastrofie samolotu Źródło: Newspix.pl / ZUMA
Znany z krytyki Kremla analityk Walerij Sołowiej twierdzi, że Jewgienij Prigożyn „żyje i ma się dobrze”. Zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią ujawnił, gdzie ma przebywać założyciel Grupy Wagnera.

Pod koniec sierpnia prywatny odrzutowiec Embraer Legacy 600, należący do Jewgienija Prigożyna, rozbił się w obwodzie twerskim. Maszyna leciała z Moskwy do Petersburga. Zginęło 10 osób – wszyscy, którzy znajdowali się na pokładzie, w tym Prigożyn.

Jewgienij Prigożyn żyje? Sensacyjna teoria

Znany z krytyki Kremla i były profesor Moskiewskiego Państwowego Instytutu Stosunków Międzynarodowych Walerij Sołowiej głosi jednak sensacyjną teorię, według której w katastrofie nie zginął lider wagnerowców, lecz jego sobowtór. – Prigożyn żyje, ma się dobrze i jest wolny – stwierdził politolog w rozmowie z brytyjskim „Daily Mail” kilka dni po jego śmierci.

– Zamiast niego leciał jego sobowtór. Swoją drogą doskonale o tym wie – dodał. Co więcej, zdaniem Sołowieja, Prigożyn planuje teraz zemstę na prezydencie Rosji.

Sołowiej wskazał wówczas, że Prigożyn przebywa w którymś kraju poza Rosją, ale nie ujawnił wówczas gdzie. Zapowiedział jednak, że zrobi to na początku września. Zaprzeczył tylko, że nie chodzi o Afrykę.

Wyspa na Karaibach

Kolejne informacje Sołowiej przekazał w ostatnią sobotę. – Obiecałem, że powiem, gdzie jest Prigożyn. Jest w Wenezueli. O ile wiem, przebywa na wyspie Margarita – stwierdził w rozmowie z „Daily Mail”.

Według niego Prigożyn miał dostać przed katastrofą ostrzeżenie o zamachu i instrukcję, jak ma uniknąć wejścia na pokład samolotu. Jego zdaniem doszło do porozumienia z udziałem Putina i prezydenckiego zwierzchnika ds. bezpieczeństwa Nikołaja Patruszewa. – Opracowali „sztuczkę”, którą obserwowaliśmy – powiedział tabloidowi analityk. – Kluczowi dowódcy Wagnera zginęli, a Jewgienij Prigożyn pozostał żywy i ma się dobrze – dodał.

Sołowiej twierdzi, że Prigożynowi nakazano milczenie, ale może on jednak „powrócić po śmierci Putina i poprowadzić oddział składający się z 5000 najemników, którzy pozostaną uzbrojeni i gotowi do użycia w przypadku zbliżającej się bitwy między konkurującymi klanami o najwyższą władzę”.

Czytaj też:
Najemnicy chcą wracać na front, ale tylko z Grupą Wagnera. „Będę się czołgał na łokciach”
Czytaj też:
Wagnerowiec pobity i postrzelony w  rosyjskim mieście. Krążą różne wersje zdarzenia

Źródło: Daily Mail