Gen. Polko: Nie muszę łasić się o 500 zł. Nie jestem frajerem

Gen. Polko: Nie muszę łasić się o 500 zł. Nie jestem frajerem

Gen. Roman Polko
Gen. Roman Polko Źródło: Newspix.pl / Mateusz Baj
Choć generał Roman Polko był drugim – po Tomaszu Sakiewiczu – najczęściej proszonym o komentarz w Wiadomościach TVP ekspertem w ubiegłym roku, przyznaje, że czuje się tym faktem zniesmaczony. – Wtłaczano moje wypowiedzi pomiędzy opinie tych, którzy starali się manipulować opinią publiczną i podlizywać PiS – mówi w rozmowie z „Wprost”.

Jak wynika z zestawienia opublikowanego na ekspercitvpis.info, były dowódca GROM pojawiał się w 2023 roku na antenie flagowego programu informacyjnego TVP1 aż 122 razy. Choć niektórzy komentatorzy w programach publicystycznych i informacyjnych w telewizji publicznej do niedawna mogli otrzymywać po 500 zł wynagrodzenia za jedno wystąpienie, o czym informował na platformie X europoseł Krzysztof Brejza, generał przyznaje, że żadnych pieniędzy od TVP nie przyjmował.

– Jeśli ktoś jest ekspertem w swojej dziedzinie, nie bierze pieniędzy za opinię. Mam emeryturę generalską, prowadzę wykłady, spotkania, piszę książki, więc nie muszę łasić się o 500 zł. Żaden prawdziwy fachowiec, który dba o reputację i funkcjonuje na uczciwym rynku, nie dorabia w fabryce propagandy i nie próbuje – jak niektórzy – usprawiedliwiać się, że nie miał na dojazd czy hotel – mówi Roman Polko.

twitter

Generał mówi też, że nikt mu nie proponował żadnej gratyfikacji finansowej za „występy” w TVP. – Nie czuję się frajerem, który dał się oszukać na 500 zł. Wręcz przeciwnie, żal mi tych, co wzięli. Ja bym się wstydził. Widocznie niektórzy pseudoeksperci, niczym internetowe trolle, wyczuli, że to dobry sposób na dorabianie – podkreślił.

Źródło: Wprost