Ryszard Czarnecki: To nie koniec przygody w Brukseli. Moje aktywa będą wykorzystane na zewnątrz

Ryszard Czarnecki: To nie koniec przygody w Brukseli. Moje aktywa będą wykorzystane na zewnątrz

Ryszard Czarnecki
Ryszard Czarnecki Źródło:PAP / Piotr Polak
Choć niewiele zabrakło im, by dostać się do Parlamentu Europejskiego, słowa „porażka” głośno nie wymawiają. Elżbieta Rafalska, była minister rodziny przyznaje, że ciężko będzie przestawić się na inne, wolniejsze tory, ale przynajmniej wnuki się cieszą. Hanna Gronkiewicz-Waltz wraca do pracy akademickiej. Z kolei Ryszard Czarnecki twierdzi, że pora na nowy rozdział w zawodowym życiu. Dodaje, że nim PKW podała ostateczny wynik, już dostał ciekawą propozycję w Brukseli.

Hanna Gronkiewicz-Waltz, która przez 12 lat pełniła funkcję prezydenta Warszawy, kierowała Narodowym Bankiem Polskim, kandydowała w wyborach prezydenckich a także współprzewodniczyła Platformie Obywatelskiej, była jedną z flagowych kandydatek na stołecznej liście Koalicji Obywatelskiej. Miała powrócić do polityki z przytupem, ale finalnie – a zdobyła 94 474 głosy – nie udało jej się uzyskać mandatu deputowanej do Parlamentu Europejskiego.

twitter

Gronkiewicz-Waltz: Znacznie wyprzedziłam innych kandydatów, nie mogę być smutna

Po ogłoszeniu wyników przez Państwową Komisję Wyborczą, Gronkiewicz-Waltz przyznała w rozmowie z „Wprost”, że „byłoby przyjemniej, gdyby się udało, ale nie powiodło się”. Chwilę później dodaje, że nie dostała się, bo jest od lat poza polityką. – Wyraźnie widać, że wyborcy wybrali polityków zaangażowanych w proces rozliczeń poprzedników – Gasiuk-Pihowicz (136 811 głosów – red.) i Szczerbę (120 667 głosów red.). Ja na taki wynik nie miałam szans, bo nie jestem posłanką. Chociaż to, że zdobyłam niemal sto tysięcy i znacznie wyprzedziłam innych kandydatów na liście, też o czymś świadczy. Z takim wynikiem, nie mogę być smutna. To nie jest koniec świata, wracam do zajęć ze studentami.

Źródło: Wprost