Dokument, do którego dotarło "Metro", a który LPR nazwała Kartą Praw Polskich Rodzin, jest już w Sejmie i w środę zajmie się nim komisja rodziny i praw kobiet. Już wiadomo, że najgoręcej posłowie będą debatować nad słowami papieża Jana Pawła II.
A to dlatego, że Liga, aby wzmocnić swoje postulaty i nadać im podniosły charakter, ściągnęła wzorzec KPPR aż z Watykanu. Chodzi o obowiązującą od ponad 27 lat Kartę Praw Rodziny, której jednym z autorów był Ojciec Święty. Posłowie, wykorzystując naukę Kościoła katolickiego, postanowili uchwalić własną Kartę na polityczne potrzeby.
Co się znalazło w dokumencie? Rodzina powinna być oparta na małżeństwie kobiety i mężczyzny; jej misją jest przekazywanie życia i wychowywanie potomstwa; związki pozamałżeńskie nie mogą być stawiane na równi z zawartymi małżeństwami "we właściwy sposób"; rodzice mają prawo do wychowywania seksualnego w domu, a nie w szkole; w realizacji celu rodzinie może zaszkodzić sterylizacja, aborcja i antykoncepcja; rodzina nie powinna godzić się także na zapłodnienie in vitro i badania naukowe na ludzkim płodzie - cytuje dziennik.
"To zasady, które, jeśli będą przestrzegane, spowodują, że polska rodzina będzie trwała" - uważa poseł Andrzej Mańka z LPR.
Jego partyjny kolega Edward Ośko dodaje: "To dobra podstawa do stworzenia polityki prorodzinnej kraju. Jak będzie po katolicku w rodzinie, to na pewno będzie dobrze i w Polsce".
Posłowie zamierzają utworzyć urząd Rzecznika Praw Rodziny, który miałby strzec przestrzegania tych zasad.