Sarkozy chce kierować strefą euro do 2010 roku

Sarkozy chce kierować strefą euro do 2010 roku

Dodano:   /  Zmieniono: 
Nicolas Sarkozy aspiruje do roli prezydenta strefy euro – pisze francuski dziennik "Le Monde". Prezydent Francji chce wykorzystać kryzys finansowy, by przekonać Europę do koncepcji stworzenia wewnątrz Unii ekonomicznego zarządu, złożonego z przywódców państw i szefów rządów Eurolandu. Dla siebie przewiduje rolę pierwszego szefa tej struktury.
Prezydent Francji rozpoczął ofensywę na rzecz swoje projektu w Parlamencie Europejskim, pisze "Le Monde" na podstawie źródeł zbliżonych do Pałacu Elizejskiego.

Zdaniem prezydenta wojna w Gruzji oraz kryzys finansowy wykazały, że w trudnych sytuacjach Unia potrzebuje sprawnej władzy wykonawczej, a odrzucenie Traktatu Lizbońskiego przez Irlandię uniemożliwia wybór prezydenta Rady Europejskiej.

Pakiet ratunkowy dla sektora bankowego, który opiewa na 1,8 bln euro, przyjęty ostatnio przez szefów rządów Eurolandu, to dla Sarkozy'ego przykład skoordynowanej akcji przeprowadzonej w trakcie francuskiej prezydencji i pod jego auspicjami.

Rotacyjne przewodnictwo Unii, które wkrótce przypadnie Czechom z ich eurosceptycznym rządem, a potem przewodnictwo Szwecji, która nie przyjęła euro, nie będą efektywne w sytuacjach kryzysowych – pisze "Le Monde". Stąd pomysł prezydenta Francji, by – unikając wyborów na stanowiska ekonomicznego szefa strefy euro – pozostawić Francji rolę lidera do stycznia 2010 roku. Wtedy prezydencja Unii przypadnie Hiszpanii, która leży w strefie euro.

Prócz stanowiska szefa strefy euro, Sarkozy liczy również na przewodniczenie do 2010 roku Unii Śródziemnomorskiej, argumentując, że ani Czechy ani Szwecja nie leżą nad Morzem Śródziemnym.

"Le Monde" pisze, że o swych planach Sarkozy nie uprzedził Angeli Merkel, mimo że Niemcy znane są ze sceptycznego podejścia do prób stworzenia „rządu gospodarczego". Prezydent Francji oczekuje na reakcję pani kanclerz.

pap

 0

Czytaj także