Trudne rozmowy o przyszłości Afganistanu i Pakistanu

Trudne rozmowy o przyszłości Afganistanu i Pakistanu

Dodano:   /  Zmieniono: 
Do Waszyngtonu przybyli prezydenci Afganistanu i Pakistanu, by po raz pierwszy z nowym prezydentem Stanów Zjednoczonych, rozważyć strategię walki z Talibanem i Al-Kaidą. Na rozmowy padł jednak cień, gdy świat obiegła informacja o 100 ofiarach cywilnych zabitych w amerykańskim nalocie – informuje „The Times”.
Szczyt trzech państw został zwołany w celu omówienia walki z Talibanem i Al-Kaidą, ograniczenia produkcji heroiny, która finansuje bojowników oraz niesłychanej korupcji w obu państwach. Nowy plan prezydenta Obamy zakłada połączone działanie Afganistanu i Pakistanu, szczególnie na pogrążonym w chaosie pograniczu. Obama pragnie nakłonić przywódców obu krajów do przezwyciężenia wzajemnej nieufności i współdziałania w wspólnym celu. Plan Obamy zakłada również zasilenie afgańskiej misji wojskowej o 21 tys. nowych żołnierzy w tym roku.

W związku z nalotem, w którym według szacunków Czerwonego Krzyża zginęło około stu cywilów, w tym kobiety i dzieci, prezydent Obama wyraził swój żal i obiecał, że „podjęte zostaną wszelkie wysiłki, by uniknąć dalszych ofiar cywilnych". Tego typu tragedie, wielokrotnie powtarzające się w zeszłym roku, doprowadziły do radykalnego spadku zaufania do prezydenta Afganistanu, Karzaia. Znacznie ograniczyło to skuteczność afgańskiego prezydenta w walce z talibskimi bojownikami.

Obaj środkowo-wschodni przywódcy deklarują chęć współpracy z USA oraz walki z Talibanem i Al Kaidą, jednak ich realna władza we własnych państwach jest bardzo ograniczona. Choć w obliczu wycofania się jego jedynego politycznego przeciwnika, prezydent Karzai może być pewny kolejnej kadencji, to ma on niewiele do powiedzenia poza stolicą własnego kraju. Z kolei prezydent Pakistanu Zardari, może szybko stracić władzę, ponieważ jego popularność stale maleje.


MN