Sąd administracyjny w Soligorsku ukarał karą pieniężną aktywistów organizacji Młody front, którzy 5 kwietnia zorganizowali protest przeciwko wyrzuceniu swojego kolegi ze szkoły – podaje „Nasza Niwa”.
Uczniowie wyszli na plac miejski w proteście przeciwko niedopuszczeniu swojego kolegi Iwana Szyly do szkolnych egzaminów i przymusowemu pójściu do wojska. Aktywiści głosili hasło „Szkoła dla wszystkich", chcąc w ten sposób zwrócić uwagę na nieprzestrzeganie praw. Podczas akcji protestacyjnej uczniowie zostali aresztowani i przewiezieni na posterunek milicji.
Uczniowie po ogłoszeniu wyroku nie kryli swojego rozczarowania: „Wyrok sądu był z góry ustalony. Co do poczucia winy – nie mamy go. Protestowaliśmy w obronie swojego kolegi, którego pozbawiono wszystkich praw", powiedziała jedna ze skazanych działaczek.
Władze białoruskie dość ostro represjonują działalność opozycyjną. Młodzi ludzi pragną wyrażać swoje zdanie na tematy, które są dla nich ważne.
PP
Uczniowie po ogłoszeniu wyroku nie kryli swojego rozczarowania: „Wyrok sądu był z góry ustalony. Co do poczucia winy – nie mamy go. Protestowaliśmy w obronie swojego kolegi, którego pozbawiono wszystkich praw", powiedziała jedna ze skazanych działaczek.
Władze białoruskie dość ostro represjonują działalność opozycyjną. Młodzi ludzi pragną wyrażać swoje zdanie na tematy, które są dla nich ważne.
PP