Przebaczenie dla ludzi Stasi

Przebaczenie dla ludzi Stasi

Dodano:   /  Zmieniono: 
Kiedy już zamknięto sprawę Stasi w Brandenburgii, okazało się, że 100 byłych oficerów pracuje w tamtejszym oddziale Federalnej Policji Kryminalnej. Teraz, kiedy nadszedł w końcu dla nich czas na przebaczenie dawnych win i rozpoczęcie wszystkiego od nowa, zrozumienie otoczenia byłoby to dla nich ożywczym przełomem o wadze podobnej do tej związanej z otwarciem akt – komentuje dziennik „Der Tagesspiegel”.
Wśród 100 ludzi Stasi pracujących dla Policji Kryminalnej są z pewnością tacy, których akta nie zostały ujawnione. Niektórzy z nich nawet pełnią wysokie funkcje. „Bezsprzecznie  zmienili swoje podejście się do demokracji i sprawdzili w jej warunkach" - stwierdza autor artykułu. Dawni funkcjonariusze Stasi różnią się jednak stopniem zaangażowania w działalność komunistyczną i postawą wobec własnej przeszłości: jedni okazują skruchę inni pogardę. Dlatego decyzja o pozostawieniu ich na ich stanowiskach powinna być w każdym przypadku podejmowana indywidualnie.
Po upadku muru berlińskiego zabrano się do rozliczania komunistycznych „grzechów". Instytut Gaucka, Urząd do spraw Akt Służby Bezpieczeństwa byłej NRD, otworzył akta natychmiast, najszybciej spośród wszystkich państw postkomunistycznych. „To była cena wejścia na drogę transformacji ku demokracji” – czytamy w „Der Tagesspiegel”. Po wojnie, w czasach Adenauera naród podzielony był na sprawców, konformistów i ofiary. Po roku 1989, w zjednoczonych Niemczech, w społeczeństwie można wyróżnić dwie grupy : tych, którzy czują się demokratycznie czyści i tych, którzy nawrócili się na drogę demokracji.
W innych krajach Europy Wschodniej, problem jawności był osądzany przez „nowych władców". W Niemczech członkowie Stasi oraz tajni współpracownicy nie są sądzeni ani karani zbiorowo, lecz według indywidualnych win i stopnia zaangażowania w komunistyczny system. Przebaczenie ich dawnych win mogłoby doprowadzić do oczyszczenia atmosfery podobnego do  ujawnienia akt.

JH