Litwin na zakupach w Polsce. „Zaoszczędziliśmy, a do tego mieliśmy świetną wycieczkę”

Litwin na zakupach w Polsce. „Zaoszczędziliśmy, a do tego mieliśmy świetną wycieczkę”

Dodano: 
Pan Tomas z małżonką
Pan Tomas z małżonką Źródło: Instagram / Zdjęcie profilowe tomasbagdonavicius tomasbagdonavicius
Okazuje się, że coraz więcej Litwinów przyjeżdża na zakupy spożywcze do Polski. Swoją perspektywę opisał Tomas Bagdonavičius.

W rozmowie z portalem tv3.lt artysta Tomas Bagdonavičius mówił o wizytach w Polsce, związanych z zakupami spożywczymi. Przyznał, że do naszego kraju wpada regularnie, ale mimo wszystko nadal spontanicznie.

Litwini na zakupach w Polsce. Pan Tomas opowiada o swoich wizytach

– Do Polski jeżdżę dość często, ale nie są to wizyty planowane z dużym wyprzedzeniem. Jeśli chodzi o listę zakupów, najczęściej po prostu otwieram lodówkę i sprawdzam, czego brakuje. W porównaniu z Litwą wiele rzeczy u naszych sąsiadów jest nieco tańszych – przyznał szczerze w rozmowie z lokalnymi mediami.

Poproszony o wskazanie przykładowych tańszych produktów, zaczął od nabiału i wymienił masło, mleko oraz twaróg. — Szkoda tylko, że nie da się ich kupić tyle, żeby starczyło na cały rok — stwierdzał. Wspomniał też o drobiu, który ma być aż dwukrotnie tańszy niż na Litwie. Mowa nie tylko o mięsie z kurczaka, ale też kaczce, która u nas kosztuje około 8 euro za kilogram (34 zł), a na Litwie 16 euro.

— Masło w niektórych miejscach nie osiąga nawet jednego euro, jajka też są tańsze — zauważał. Podkreślał, że razem z żoną stara się wybierać produkty z dłuższą datą przydatności, albo nadające się do zamrożenia. — Najczęściej kupujemy produkty, które można włożyć do zamrażarki — kurczaka, indyka czy wyroby wieprzowe – mówił.

Ile Litwini potrafią zaoszczędzić w Polsce?

Ostatnim razem podczas takiej wizyty w Polsce małżeństwo wydało równowartość około 1,5-1,7 tys. złotych, ponieważ zrobili też zakupy dla najbliższej rodziny. – Myślę, że zaoszczędziliśmy około 160 euro (około 680 zł), a do tego mieliśmy świetną wycieczkę do Polski – zauważał Tomas.

– Czas spędziliśmy bardzo przyjemnie. Zakupy naprawdę się opłacały — dopóki ceny tam są znacznie niższe, pojadę tam jeszcze nie raz. Lepiej wydać te pieniądze na rozrywkę czy wycieczki, niż przepłacać kilka razy w naszych sklepach. Myślę, że z czasem coraz więcej osób wybierze tańszą alternatywę na zakupy – przewidywał.

Czytaj też:
Polska przedłuża kontrole graniczne. W tle ruch Niemiec
Czytaj też:
Co dzieje się na granicy z Białorusią? Sytuacja drastycznie się zmieniła

Źródło: tv3.lt