Pomimo upływu czasu, kryzys w Grecji nie mija. Unia Europejska nie oferuje wystarczającej pomocy finansowej, a eksperci grożą jeszcze większym osłabieniem greckiej gospodarki, pisze „Die Welt”.
Ubiegłoroczny kryzys w Grecji był pierwszą tego rodzaju kryzysem od 1993 roku. Mimo że teraz sytuacja wydaje się być w miarę stabilna, eksperci nie przewidują znacznej poprawy stanu greckiej gospodarki. – Aby wyjść z impasu, Grecy w ciągu tego roku powinni obniżyć deficyt do 8,7 proc.- twierdzi Komisja Europejska. Jak jednak dodaje – w tak krótkim czasie jest to nieosiągalne. Wyjścia sytuacji szukać będą eksperci zgromadzeni 16 marca na spotkaniu przedstawicieli Centralnego Banku Europejskiego i Międzynarodowego Funduszu Walutowego.
Niestety, problem nie dotyczy tylko Grecji. Inne kraje Unii Europejskiej również borykają się z nadmiernym zadłużeniem państwa i wysokim deficytem budżetu. Jednak, jak podkreśla Chris Williamson z niemieckiego Instytutu Badań Gospodarczych, Grecja jest jedynym krajem Unii, który w minionym roku zanotował ujemny bilans eksportu. –Sytuację pogarsza fakt, że konsumenci wciąż oszczędzają, produkcja jest nieopłacalna, a w sektorze prywatnym wciąż rośnie bezrobocie – dodaje.
AG, „Die Welt"
Niestety, problem nie dotyczy tylko Grecji. Inne kraje Unii Europejskiej również borykają się z nadmiernym zadłużeniem państwa i wysokim deficytem budżetu. Jednak, jak podkreśla Chris Williamson z niemieckiego Instytutu Badań Gospodarczych, Grecja jest jedynym krajem Unii, który w minionym roku zanotował ujemny bilans eksportu. –Sytuację pogarsza fakt, że konsumenci wciąż oszczędzają, produkcja jest nieopłacalna, a w sektorze prywatnym wciąż rośnie bezrobocie – dodaje.
AG, „Die Welt"