Szczyt rozrzutności we Włoszech: limuzyny z kierowcą

Szczyt rozrzutności we Włoszech: limuzyny z kierowcą

Dodano:   /  Zmieniono: 
Szczyt rozrzutności we Włoszech - tak dziennik "Il Giornale" skwitował dane, według których w kraju tym jest 620 tysięcy limuzyn dla wysokich urzędników, polityków i pracowników administracji. Każdego roku kosztują one budżet państwa 21 miliardów euro.
Dane te gazeta, wydawana przez rodzinę premiera Silvio Berlusconiego przedstawiła w czwartek w związku z toczącą się we Włoszech dyskusją nad rządowym programem drastycznych oszczędności, który ma przynieść prawie 25 miliardów euro w ciągu dwóch lat. Przewiduje on m.in. redukcję liczby służbowych limuzyn z kierowcami.

Dziennik zauważa, że 5 lat temu było ich niespełna 200 tysięcy, teraz zaś jest ich ponad trzy razy więcej. Najlepiej obrazuje to przedstawiony w artykule przykład: aby je wszystkie zaparkować potrzeba 1200 boisk piłkarskich.

Tymczasem w USA jest niespełna 73 tysiące takich aut, we Francji 65 tysięcy, w Niemczech 44 tysiące - dodaje "Il Giornale".

Minister administracji publicznej Renato Brunetta chce w najbliższych tygodniach skontrolować wszystkie pojazdy. Cytowany na łamach gazety podkreślił, że ich selekcja oraz znaczne ograniczenie tej "floty" może przynieść ogromne oszczędności, nawet 50 procent sumy, jaką obecnie wydaje się na utrzymanie aut, pensje kierowców, paliwo, czy przejazdy autostradą. Jako przykład podaje się władze regionu Kampania, gdzie zatrudnionych tam stu kierowców limuzyn zarabia po 3 tysiące euro miesięcznie.

PAP, im