Afgańczycy będą sami walczyć z talibami

Afgańczycy będą sami walczyć z talibami

Dodano:   /  Zmieniono: 
Po długotrwałych negocjacjach z NATO afgański rząd zaaprobował plan wzmocnienia miejscowych sił zbrojnych. Amerykanie mają nadzieję, że takie afgańskie siły pomogą odeprzeć ataki talibańskich rebeliantów w bardziej odległych częściach kraju – donosi amerykański dziennik New York Times.
Przyjęty plan jest jeszcze w zarysie, ale wojsko amerykańskie zdecydowanie forsuje utworzenie afgańskich sił jako prowizoryczny, ale posiadający duże znaczenie, sposób na zwalczanie trwającej fali przemocy. W Afganistanie wzrasta niezadowolenie z powolnego tempa szkolenia afgańskich profesjonalnych oddziałów do zwalczania rebeliantów, co jest ostatecznym warunkiem wyjścia wojsk amerykańskich z kraju. Wiele regionów w Afganistanie nie dysponuje w tej chwili ani wojskiem, ani policją.

Po 12 dniach rozmów gen. David H. Patraeus, nowy dowódca NATO, zdołał przekonać prezydenta Hamida Karzaia, że jego dotychczasowe zastrzeżenia były niesłuszne. Prezydent Afganistanu obawiał się buntu w tworzonych jednostkach, który doprowadziłby do powstania oddziałów niedających się w żaden sposób kontrolować rządowi. Ostatecznie przyjęto rozwiązanie zakładające, że nowe siły będą podlegać afgańskiemu ministerstwu spraw wewnętrznych, które też będzie ich płatnikiem.

Jak uspokaja Geoff Morrell, rzecznik Pentagonu, tworzone jednostki będą rodzajem lokalnej policji podlegającej rządowi, dzięki której obecność wojsk w pewnych miejscowościach nie będzie potrzebna. Chodzi o zapewnienie bezpieczeństwa lokalnej ludności na co dzień. Dodaje, że jest to tylko czasowe rozwiązanie palącego problemu.

Lekko uzbrojeni, odpowiednio przeszkoleni, a co najważniejsze – opłacani (ma to ogromne znaczenie w kraju, gdzie istnieje ogromne zapotrzebowanie na nowe miejsca pracy) - ten plan wydaje się być bardzo atrakcyjny. Istnieje jeszcze pewna rozbieżność dotycząca dokładnej liczby zatrudnionych osób: Amerykanie mówią o zwerbowaniu nawet 10 tys. ludzi, podczas gdy rząd afgański chciałby poprzestać na grupach mniejszych, zwłaszcza początkowo.

Do porozumienia w sprawie powoływania nowych służb doszło w okresie szczególnego nasilenia agresji w Afganistanie: we wtorek i w środę zginęło tam siedmiu Amerykanów, a jeden z żołnierzy NATO zmarł na skutek odniesionych wcześniej ran. Relatywnie szybko osiągnięte porozumienie w kwestii nowych sił obronnych może nadać tempa rozwojowi bliższej współpracy z rządem Karzaia, a w przyszłości pozwolić na rozwiązywanie kolejnych problemów poprzez polepszenie kompetencji afgańskiego rządu czy walkę z korupcją.


kw