Dziennik przypomina, że pod koniec września Polska i Rosja podpisały umowę na dostawę pięciu śmigłowców Mi-17 dla polskich żołnierzy w Afganistanie. Pierwsze dwa mają być dostarczone przed końcem 2010 roku. W zamian za pomoc w Afganistanie, jak pisze "The Independent", Rosja chciałaby "ściślejszej współpracy z NATO": konsultacji w sprawie nowego natowskiego systemu obrony przeciwrakietowej i uznania obecnego status quo w Gruzji.
"Dawni zimnowojenni wrogowie angażują się we współpracę z powodu wspólnego zagrożenia islamskim terroryzmem, który po części został rozpleniony w wyniku poparcia Zachodu dla (walczących z ZSRR) dżihadystów w latach 80." - zaznacza gazeta. "Rosja niepokoi się napływem heroiny z Afganistanu, docierającej przez republiki Azji Środkowej, i pilnie chce utwierdzić swoje wpływy w tym regionie" - dodaje "The Independent". Według "Timesa", "Rosja może stać się w Afganistanie ważnym graczem", jeśli rozmowy NATO-Rosja doprowadzą do porozumienia. Jednak idea większego zaangażowania Rosji w Afganistanie wywoła w tym kraju silne emocje, ponieważ wciąż pamięta się tam zakończoną porażką sowiecką inwazję z 1979 roku.
Lizboński szczyt NATO ma przyjąć nową koncepcję strategiczną Sojuszu, a także uzgodnić terminarz przejmowania odpowiedzialności za bezpieczeństwo Afganistanu przez miejscowe wojsko i policję do końca 2014 roku. Od 2015 roku NATO pozostałoby w Afganistanie w roli wspierającej, jako strategiczny partner władz w Kabulu - twierdzi "Times".pap