Na granicy litewskiej i łotewskiej, gdzie tworzyły się kolejki, zwiększono liczbę personelu, by zapobiec marznięciu kierowców. Na polskiej granicy kolejek na razie nie ma, co Państwowy Komitet Celny tłumaczy tym, że firmy spedycyjne stosują taką praktykę, iż samochody ciężarowe z towarem wjeżdżają na teren Białorusi przez granicę polską, a wyjeżdżają przez litewską i łotewską. Inną przyczyną jest to, że strona polska wprowadziła ograniczenie ilości paliwa wwożonego w bakach do Polski do 600 l. Sprzedaż paliwa, które jest na Białorusi dużo tańsze niż w Polsce, była dla niektórych Białorusinów źródłem dodatkowego zarobku.
Ministerstwo Zdrowia zaleciło władzom lokalnym, by w razie wystąpienia niesprzyjających warunków atmosferycznych w szkołach zarządzić ferie lub ograniczyć zajęcia w związku ze spadkiem temperatur. Za niesprzyjające warunki uważa się spadek temperatury do minus 25 stopni w dzień przy prędkości wiatru powyżej 2 m/sek.
PAP