Skandal wywołał w Sztokholmie kierowca jeżdżący autobusem firmy People Travel Group, który miał podzielić pasażerów kierując się kolorem ich skóry - białych skierował do jednego autobusu, a ciemnoskórych - do drugiego. - Czuliśmy się jakby zaraz mieli nas deportować ze Szwecji - mówi Samer Chatila, jeden z pasażerów. O sprawie pisze "Gazeta Wyborcza".
- Poczuliśmy się obrażeni i dyskryminowani. Nigdy nie sądziłem, że w Szwecji przydarzy mi się coś takiego. Gdy zwróciliśmy kierowcy uwagę, powiedział, że jeśli nam się nie podoba, możemy wysiąść - relacjonuje zachowanie kierowcy Chatila. Wielu pasażerów autobusu poskarżyło się władzom firmy. Kierowca, poproszony o wyjaśnienie swojego zachowania, stwierdził jednak, że żadnej segregacji nie przeprowadził. Mimo to firma zawiesiła go do czasu wyjaśnienia sprawy.
W grudniu podobne zdarzenie miało miejsce w autobusach firmy Viking Line - wtedy również kierowcy, wezwani na dywanik, zaprzeczyli by segregowali pasażerów.
W Szwecji żyje ok. 1,5 mln imigrantów - stanowią oni 15 proc. tamtego społeczeństwa. Największy odsetek wśród imigrantów stanowią Finowie, a na kolejnych miejscach znajdują się Irańczycy i Irakijczycy.
W grudniu podobne zdarzenie miało miejsce w autobusach firmy Viking Line - wtedy również kierowcy, wezwani na dywanik, zaprzeczyli by segregowali pasażerów.
W Szwecji żyje ok. 1,5 mln imigrantów - stanowią oni 15 proc. tamtego społeczeństwa. Największy odsetek wśród imigrantów stanowią Finowie, a na kolejnych miejscach znajdują się Irańczycy i Irakijczycy.