Przegląd prasy

Przegląd prasy

Dodano:   /  Zmieniono: 
Dlaczego akta inwigilacji prawicy pozostaną tajne, co wiózł supertajny pociąg, ile będzie kosztować chętnych tanie latanie w kosmos - to tematy poruszane w sobotniej prasie. Wszystkie gazety wiele miejsca poświęcają też rocznicy śmierci Jana Pawła II.
"Akta inwigilacji prawicy nie zostały odtajnione" - pisze "Gazeta Wyborcza". Prokuratura wysłała do sądu akt oskarżenia przeciwko płk. Janowi Lesiakowi, b. szefowi zespołu inspekcyjno-operacyjnego w UOP, który w latach 1991-97 r. inwigilował polityków Porozumienia Centrum, RdR, SdRP, PPS i PUS, a wśród nich m.in.: Jarosława i Lecha Kaczyńskich, Adama Glapińskiego, Antoniego Macierewicza, Jana Olszewskiego, Romualda Szeremietiewa, Jana Parysa, Piotra Ikonowicza. Spośród ponad 20 tomów akt, tylko zarzut wobec Lesiaka jest jawny. Odtajnione dokumenty tej sprawy miały wstrząsnąć życiem politycznym. Tymczasem w marcu minister Ziobro, który podobnie jak Jarosław Kaczyński, obiecywał ich odtajnienie, zmienił front, twierdząc, że zaszkodziłoby to śledztwu. "Z tych akt wynika niezbicie, że płk Lesiak nie działał na własną rękę, chodzi o odpowiedzialność osób, które nim sterowały" - powiedział "Gazecie", choć wątek odpowiedzialności szefów Lesiaka został umorzony.

Tylko około 10 funtów za każdy dzień pobytu za granicą zamiast obiecanych przez rząd 32 funtów pełnej diety dziennie będą mogli odliczyć sobie Polacy zatrudnieni w Wielkiej Brytanii - informuje "Rzeczpospolita" w artykule "Do odliczenia trzy razy mniej". Jak zapowiedział wiceminister finansów Mirosław Barszcz, nowa zasada, przewidziana w ustawie o PIT przewiduje, że legalnie zatrudniony za granicą Polak, zobowiązany do rozliczania podatku w kraju, będzie mógł odliczyć od dochodu 30 proc. diet liczonych za każdy dzień pobytu za granicą. - 30 proc. diet to prawie 300 funtów miesięcznie, które w rozsądnej części mogą zrekompensować wydatki poniesione w Anglii na mieszkanie, żywność, transport - stwierdził wiceminister Barszcz. Dodał, że jest to rozwiązanie przejściowe, gdyż Polska negocjuje zmianę umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania z Wielką Brytanią, która prawdopodobnie będzie obowiązywać przy rozliczeniach za 2007 r. Polacy pracujący na Wyspach nie będą wówczas musieli już płacić podatku w kraju. - Kierując się dobrym sercem, obiecywałam wprawdzie odliczanie diet w pełnej wysokości za wszystkie dni pobytu za granicą, ale minister finansów nie jest od tego, żeby mieć dobre serce, a odliczanie diet trzeba było ograniczyć - przyznała minister finansów Zyta Gilowska.

Roman Polko, którego prezydent Lech Kaczyński awansował na generała brygady, jest kandydatem na szefa Inspektoratu Służb Specjalnych, informuje "Życie Warszawy". Inspektorat Służb Specjalnych ma powstać w drugiej połowie tego roku, Będą mu podlegać wszystkie jednostki specjalne - GROM, Formoza (jednostka specjalna Marynarki Wojennej), 1. Pułk Specjalny w Lublińcu oraz jednostka nr 3362, podlegająca WSI. Zdaniem świeżo upieczonego generała, awans ten jest uznaniem dla zasług żołnierzy GROM-u i sygnałem do budowy nowoczesnych wojsk specjalnych. Polko twierdzi, że przez ostanie dwa lata wojskowi decydenci blokowali rozwój tej doborowej jednostki, chcąc ją rozbić. - Istniały rzeczywiste plany rozbicia GROM-u. Jeden zespół bojowy miał być przeniesiony do 1. Pułku Specjalnego Komandosów w Lublińcu, drugi miał trafić do Formozy - mówi Polko.

"Sztuczna hossa na GPW?" - zastanawia się "Parkiet". Napędza ją stały napływ pieniędzy do funduszy akcyjnych - twierdzi Piotr Habiera, wiceprezes KBC TF i ostrzega, że to zjawisko jest niebezpieczne dla giełdy, a także dla samych TFI, bo w razie załamania koniunktury stracą także klienci funduszy. Pod jego opinią podpisują się także inni zarządzający aktywami funduszy.

"Potężna bomba atomowa przejechała w absolutnej tajemnicy przez całą Polskę" - donosi "Fakt". Pociąg przewiózł z portu w Szczecinie do czeskiej granicy kilkaset kilogramów radioaktywnego uranu przeznaczonego dla czeskiej elektrowni w Temelinie. Ładunek przywiózł do Polski amerykański statek "Ocean Bird". Gdyby zdarzył się wypadek mieszkających wzdłuż trasy pociagu czekałaby straszna śmierć; nikt nie udzieliłby im pomocy, bo nikt nie wiedział o tym transporcie - pisze dziennik.

Jak informuje "Superexpress" w artykule "Rusza promocja do gwiazd", już wkrótce rozpoczną się "tanie" (kilkanaście mln dolarów) turystyczne loty w kosmos. Zaczęła się bowiem rosyjska promocja takich lotów. "Start z kosmodromu Bajkonur w Kazachstanie. Po dziewięciu minutach lotu wejście na orbitę. Potem dobicie do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS). Tam własne łóżko, jedzenie wysokokalorycznych past z tubek i prysznic w specjalnym skafandrze" - tak ma w skrócie wyglądać program 9-dniowego lotu. - Zejście z dotychczasowej ceny będzie możliwe dzięki połączeniu nauki z turystyką - tłumaczy Władimir Sołowjow, szef rosyjskich misji kosmicznych. Tajemnica "tanich" lotów polega na tym, że Rosjanie przy okazji każdego turystycznego lotu będą wozili w kosmos sprzęt i nowe załogi na stacje ISS. Dodatkowo na turystach będą wykonywane proste badania naukowe.

Przegląd prasy przygotowała
Elżbieta Majewska

Przegląd prasy

Od poniedziałku, 13 lutego 2006, publikujemy codzienny przegląd prasy. Możesz go zamówić w formie newslettera, odwiedzając stronę: http://www.wprost.pl/newsletter/

 0

Czytaj także