Żądamy lepszej ochrony

Żądamy lepszej ochrony

Dodano:   /  Zmieniono: 
Amerykanie uważają Polskę za najlepsze miejsce dla wyrzutni rakiet, ale są zirytowani przedłużającymi się negocjacjami. Wrócili więc do rozmów z Czechami - pisze "Rzeczpospolita" w tekście "Żądamy lepszej ochrony". Waszyngton i Warszawa nie mogą się porozumieć co do tego, kogo i przed kim mają bronić amerykańskie wyrzutnie. "Europa Wschodnia to niezwykle korzystna lokalizacja" - powiedział szef Agencji Obrony Rakietowej (MDA), podczas dorocznej konferencji w Alabamie poświęconej temu systemowi, generał Henry Obering. "Wysłaliśmy do kilku miejsc zespoły, by ocenić ich przydatność dla wyrzutni, a także radaru" - dodał (w rejonie wyrzutni ma powstać radar niezbędny dla właściwego działania systemu). "Badania przeprowadziliśmy w Czechach i Polsce" - precyzuje rzecznik MDA Richard Lehner. Dało się zauważyć - podkreśla dziennik - że przedstawiciele Pentagonu i przemysłu obronnego są zirytowani przedłużającymi się negocjacjami z Polską. Jak powiedział gazecie jeden z rozmówców, choć Polska wciąż jest partnerem preferowanym, Amerykanie powrócili do rozmów z Czechami "w celu wywarcia presji na Polaków". W kuluarach wymieniano nawet Wielką Brytanię jako ewentualne "rozwiązanie awaryjne" w razie fiaska rozmów z Warszawą i Pragą. Jedną z najtrudniejszych spraw w negocjacjach z Amerykanami jest problem przeznaczenia systemu. W zamyśle Waszyngtonu ma chronić przed atakami z Bliskiego Wschodu. Strona polska chce, by przyjęciu przez nas bazy towarzyszył "szerszy pakiet obronny". Domaga się zabezpieczenia Polski przed atakami rakiet krótkiego i średniego zasięgu - a więc nie tylko z Bliskiego Wschodu.