Za biedni, żeby inwestować i pożyczać

Za biedni, żeby inwestować i pożyczać

Dodano:   /  Zmieniono: 
Ponad 60 proc. Polaków nie korzysta z usług instytucji finansowych. Po prostu nie mają dość środków, żeby skorzystać z oferty pomnażania pieniędzy, albo zaciągnięcia kredytu - pisze "Gazeta Prawna". w tekście "Za biedni, żeby inwestować i pożyczać". Więcej Polaków (34 proc.) spłaca kredyty, niż ma jakieś oszczędności (24 proc.). Tylko 15 proc. badanych jest w stanie odkładać, nie zaciskając pasa. Na drugim biegunie, ledwo wiążąc koniec z końcem, znajduje się aż 24 proc. badanych. 56 proc. osób, które są w stanie utrzymać się ze swoich przychodów, nie udaje się jednak nic odłożyć. Żadnych oszczędności ani kredytu nie ma 64 proc. Polaków przebadanych przez PBS DGA na zlecenie "Gazety Prawnej". Ci, którzy mają jakieś zasoby, też nie korzystają z wyrafinowanych usług finansowych, ograniczając się do posiadania ROR i ewentualnie zakładając lokaty w bankach. 58 proc. badanych uważa, że nie ma odpowiednio dużo pieniędzy, żeby inwestować. I rzeczywiście, spośród tych, którzy mają jakieś zasoby (23 proc.), prawie 60 proc. dysponuje oszczędnościami w wysokości 1-2 pensji. 34 proc. respondentów jest gdzieś zadłużonych. Te osoby ryzykują, że w razie braku dopływu pieniędzy zaczną zalegać z ratami. Dla 26 proc. zadłużonych oznacza to wręcz katastrofę, bo właśnie taki odsetek pożycza pieniądze na bieżące wydatki. W razie problemów ze spłatą mogą wpaść w spiralę zadłużenia, pożyczając na coraz wyższy procent, żeby spłacać raty.