Sędziowie kontra rządzący

Sędziowie kontra rządzący

Czy to, co stało się z KRS i ustrojem sądów powszechnych, a może wydarzyć się w Sądzie Najwyższym, powinno martwić czy cieszyć zwykłego obywatela?

Nie powinno cieszyć nikogo. Upolitycznienie wymiaru sprawiedliwości, upolitycznienie sądownictwa jest procesem karygodnym, który bardziej przystoi państwom autorytarnym niż demokratycznej Polsce, członkowi UE, krajowi, który jeszcze niedawno był stawiany za wzór ustrojowych przemian w tej części Europy. Każda tegotypu zmiana odbija się w końcu na obywatelach. Niezależny od polityków sędzia jest gwarantem niezależnego od woli polityków wyroku, procesu. Niezależny od woli polityków sędzia stanowi systemową przeciwwagę dla pokus, które mają rządzący. Od wójta po premiera. Obywatel musi być pewny, że sędzia orzekający w jego sprawie przeciwko np. urzędowi centralnemu nie będzie się obawiał konsekwencji swojej bezstronności. Odejście od tradycyjnego trójpodziału władzy przerabialiśmy za czasów Polski Ludowej czy w Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich. Nie sądzę, by powrót do modelu socjalistycznego sądownictwa i w efekcie socjalistycznego ustroju był dobrą drogą dla nowoczesnego państwa w XXI w.

Czy to oznacza, że wymiar sprawiedliwości nie wymaga zmian?

Jak każda dziedzina życia społecznego, życia kraju, wymiar sprawiedliwości musi ewoluować. Ale słowo „ewolucja” jest tu kluczem. Nie rewolucja, nie polityczna czystka sterowana przez jakąś partię, a ewolucyjne zmiany podjęte w drodze konsensualnej, mądrej debaty pomiędzy władzą ustawodawczą, sądowniczą i szerzej również zawodami prawniczymi. Burzenie sądownictwa i budowanie na gruzach nowego, podporządkowanego politykom modelu nie jest dobrym rozwiązaniem. Wielokrotnie proponowaliśmy rządzącym debatę. Zarówno teraz, jak i w okresie poprzednich rządów. Nie jesteśmy dogmatykami, którzy uwielbiają konflikt. Reprezentujemy wykształconych, rozsądnych ludzi, którzy doskonale rozumieją pojęcia słowa „porozumienie”. Nie jestem optymistą, jeśli chodzi o przyszłość. Wydaje się, że doszliśmy do chwili, w której widoczny jest prymat ideologii nad zdrowym rozsądkiem. Chciałbym wierzyć, że jest to jedynie chwila niepotrzebnych emocji, które niebawem odejdą w zapomnienie…

W jaki sposób w takim razie wprowadzać zmiany?

Rozmawiając i słuchając. Dziś mam wrażenie, że cała reforma jest wprowadzana tylko po to, by ukarać sędziów. Za co? Nawet nie chcę zgadywać. Ale tak to wygląda. Jedyna droga do reform wymiaru sprawiedliwości, które przyniosą konkretne korzyści i skutki, to prowadzić je nie przeciwko, ale razem. Razem z sędziami, radcami prawnymi, adwokatami, prokuratorami czy notariuszami. My nie robimy polityki. My bronimy prawa. Bronimy naszych klientów. A ci są wartością w tym wszystkim najważniejszą. Ich prawne i osobiste bezpieczeństwo to kwestie, którymi grać nikomu nie wolno.

W maju na Kongresie Prawników Polskich było gorąco. Co teraz zrobią prawnicy?

Sądzę, że teraz jest zdecydowanie bardziej gorąco niż w maju. Jeśli trzymać się tej retoryki, to mamy do czynienia z wybuchem ogromnego wulkanu. Prawnicy starają się zatem powstrzymać erupcję i obronić okolicznych mieszkańców przed skutkami katastrofy. A bez wątpienia katastrofą dla wszystkich w Polsce, może z wyjątkiem niewielkiej grupki polityków, będzie skrajna destabilizacja systemu wymiaru sprawiedliwości. Po wtóre, i to może zabrzmieć dziwnie, prawnicy robią swoje. Bronimy, orzekamy, reprezentujemy, doradzamy. Nawet w okresie najciemniejszego komunizmu byli tacy, którzy kierowali się uniwersalnymi i humanistycznymi zasadami sprawiedliwości, odrzucając odium niegodziwego systemu. Tu pragnę jednoznacznie stwierdzić, że zawsze i wszędzie będziemy po stronie prawa, po stronie obywateli. Bez względu na decyzje polityków staniemy murem za tymi wartościami, które są tożsame dla demokratycznego państwa prawa. Wszyscy radcowie prawni składają przysięgę, w której m.in. czytamy: „Ślubuję uroczyście (…) obowiązki zawodowe wypełniać sumiennie i zgodnie z przepisami prawa, zachować tajemnicę zawodową, postępować godnie i uczciwie, kierując się zasadami etyki radcy prawnego i sprawiedliwości”. Żaden polityk nie zmusi nas, byśmy zaprzeczyli rocie naszej przysięgi. Będziemy zatem postępowali godnie, uczciwie, etycznie i sprawiedliwie. Zawsze i wszędzie. Rozmawiał Jacek Pochłopień

MACIEJ BOBROWICZ, Prezes Krajowej Rady Radców Prawnych.

Okładka tygodnika WPROST: 29/2017
Więcej możesz przeczytać w 29/2017 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0

Czytaj także